Na Lubelszczyźnie rozpoczyna się sezon skupu owoców jagodowych. Pierwsi producenci dostarczają już agrest, natomiast skup czerwonej porzeczki powinien ruszyć około 20 czerwca. Na razie nie są jeszcze znane ceny porzeczki, a sytuacja na rynku pozostaje niepewna.
Jak informuje jeden ze skupujących z województwa lubelskiego, pierwsze sygnały od plantatorów wskazują, że odmiana Junifer czerwonej porzeczki osiągnie dojrzałość zbiorczą właśnie w okolicach 20 czerwca.
– Czerwona porzeczka prawdopodobnie ruszy w przyszłym tygodniu. Dzwoniło już kilku rolników i wygląda na to, że zbiory rozpoczną się około 20 czerwca – mówi skupujący.
Znacznie mniej wiadomo obecnie o czarnej porzeczce. Zakłady przetwórcze i skupy nie podają jeszcze cen, a decyzje będą uzależnione od sytuacji rynkowej i zapotrzebowania przemysłu.
– W przypadku czarnej porzeczki jeszcze nic nie wiadomo. Na ceny jest za wcześnie – podkreśla.
Agrest już trafia do skupów
W przeciwieństwie do porzeczek, skup agrestu już wystartował. Według rozmówcy pierwsze stawki wynosiły około 4 zł/kg, a obecnie ceny zbliżają się do 4,50 zł/kg.
– Agrest już ruszył. Zaczęło się od około 4 zł za kilogram, teraz cena dochodzi już do 4,50 zł – informuje.
Co istotne, plantatorzy oceniają tegoroczne plony agrestu całkiem dobrze.
– Wbrew pozorom na agreście nie jest źle. Rolnicy mówią, że plony zapowiadają się przyzwoicie – dodaje.
Maliny mocno ucierpiały po przymrozkach
Znacznie gorzej wygląda sytuacja na plantacjach malin. Według szacunków zarówno producentów, jak i przedstawicieli branży, tegoroczne zbiory mogą wynieść jedynie 40–50 proc. normalnego plonu.
– Tam, gdzie wcześniej uzyskiwano 15–18 ton z hektara, dziś sami rolnicy szacują, że zbiorą najwyżej połowę tego. Są plantacje lepsze i gorsze, ale straty po przymrozkach są wyraźnie widoczne – ocenia skupujący.
Problemy dotyczą również sadów jabłoniowych. W niektórych lokalizacjach przymrozki całkowicie zniszczyły zawiązki owoców, podczas gdy oddalone o kilkaset metrów sady nie odnotowały większych strat.
– Zdarzają się sytuacje, że na jednym hektarze praktycznie nie ma owoców, a kilkaset metrów dalej plon będzie normalny. To pokazuje, jak lokalny charakter miały tegoroczne przymrozki – mówi.
Kredyty i płynność finansowa mogą wpłynąć na rynek
Przedstawiciel branży zwraca również uwagę na sytuację finansową zakładów przetwórczych. Jego zdaniem nie wszystkie firmy otrzymały odpowiednie limity kredytowe, co może mieć wpływ na przebieg kampanii skupu.
– Trzeba uważać, bo nie wszystkie zakłady dostały linie kredytowe. To będzie miało znaczenie dla rynku i możliwości zakupu surowca – ocenia.
Import z Ukrainy nadal będzie ważnym czynnikiem
Zdaniem skupującego również w tym roku należy liczyć się z napływem owoców z Ukrainy. Jednocześnie zwraca uwagę, że część zakładów posiada jeszcze zapasy czarnej porzeczki z poprzedniego sezonu, kiedy ceny były stosunkowo wysokie.
– Import z Ukrainy cały czas ma miejsce i raczej trudno oczekiwać, żeby nagle został zatrzymany. Jednocześnie część zakładów ma jeszcze zapasy czarnej porzeczki z ubiegłego roku – tłumaczy.
Na ostateczne ceny czerwonej i czarnej porzeczki plantatorzy będą musieli jeszcze poczekać. Pierwsze decyzje rynkowe powinny pojawić się wraz z rozpoczęciem zbiorów i uruchomieniem większej liczby punktów skupu.
