w ,

Döhler podał ceny minimalne na sezon 2026. Sadownicy pytają: jak produkować poniżej kosztów?

Jak co roku przed rozpoczęciem sezonu skupu owoców przemysłowych, firma Döhler rozesłała wiadomości SMS z informacją o gwarantowanych cenach minimalnych na owoce w sezonie 2026. Przetwórnia z Kozietuł Nowych poinformowała, że poniżej wskazanych stawek nie będzie dokonywała zakupu surowca. Jednocześnie zaznaczono, że w codziennym handlu obowiązywać będą ceny rynkowe wynikające z popytu i podaży.

Ceny minimalne Döhler na sezon 2026

  • Truskawka – 2,20 zł/kg
  • Porzeczka czarna – 1,50 zł/kg
  • Porzeczka kolorowa – 0,80 zł/kg
  • Aronia – 0,70 zł/kg
  • Wiśnia – 1,30 zł/kg
  • Malina – 3,60 zł/kg

Dla wielu producentów owoców największe emocje budzi jednak nie sama publikacja cennika, ale poziom zaproponowanych stawek. Sadownicy coraz częściej pytają, czy przy obecnych kosztach produkcji możliwe jest utrzymanie opłacalności gospodarstw.

Jak zmieniły się ceny od 2024 roku?

Dla porównania, w sezonie 2024 firma informowała o następujących minimalnych cenach:

  • Truskawka – 2,00 zł/kg
  • Porzeczka czarna – 2,00 zł/kg
  • Porzeczka kolorowa – 0,50 zł/kg
  • Aronia – 0,70 zł/kg
  • Wiśnia – 1,20 zł/kg
  • Malina – 3,60 zł/kg
  • Śliwka – 1,00 zł/kg
  • Rabarbar – 1,00 zł/kg
  • Agrest – 0,60 zł/kg

Koszty produkcji rosną szybciej niż ceny

Problem w tym, że w ciągu ostatnich dwóch lat koszty produkcji owoców wzrosły znacznie mocniej niż proponowane ceny minimalne. Według producentów i organizacji sadowniczych największy wzrost dotyczy:

  • kosztów pracy sezonowej,
  • energii elektrycznej i paliwa,
  • nawozów oraz środków ochrony roślin,
  • kosztów transportu i nawadniania.

W wielu gospodarstwach całkowite koszty produkcji wzrosły od 20 do nawet 40 proc. względem 2024 roku. Tymczasem część cen minimalnych praktycznie stoi w miejscu, a w przypadku czarnej porzeczki została obniżona.

Sadownicy zwracają uwagę, że przy takich stawkach sprzedaż owoców może odbywać się poniżej kosztów produkcji. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy plantatorów malin gdzie nakłady na ochronę oraz zbiór są bardzo wysokie.

Wśród producentów coraz częściej pojawia się pytanie: czy gospodarstwa są jeszcze w stanie funkcjonować przy cenach minimalnych, które nie nadążają za realnym wzrostem kosztów? Wielu sadowników podkreśla, że bez wyraźniejszego wzrostu cen skupu część plantacji może zostać zlikwidowana w najbliższych latach.

UDOSTĘPNIJ

Skupy truskawek ruszają pełną parą. Pierwsze ceny rozczarowują plantatorów!