Zniszczone owoce, liście i plony. Dramat sadowników po gradobiciu

by kobieta

Węgrce Panieńskie. Po serii niekorzystnych zjawisk pogodowych – wiosennych przymrozkach, długotrwałej suszy i gwałtownych gradobiciach – wielu sadowników stanęło w obliczu ogromnych strat. W ciągu kilku minut zniszczone zostały owoce, liście oraz znaczna część tegorocznych plonów.

O skali problemu poinformował sadownik Grzegorz Socha z Węgrzec Panieńskich. Jak podkreśla, jego rodzina, od pokoleń związana z rolnictwem, nie pamięta tak trudnego sezonu. Zwraca uwagę, że kolejne klęski żywiołowe następują jedna po drugiej, a wielu producentów nie może pozwolić sobie na kosztowne ubezpieczenie upraw. W efekcie, gdy dochodzi do katastrofy, państwowa pomoc często okazuje się niewystarczająca i nie pokrywa nawet kosztów podstawowych zabiegów ochronnych.

Sadownicy podkreślają, że rolnictwo ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Ich zdaniem potrzebny jest skuteczniejszy system wsparcia i ubezpieczeń, który pozwoli gospodarstwom przetrwać coraz częściej występujące ekstremalne zjawiska pogodowe.

Źródło: wpis i zdjęcia sadownika Grzegorza Sochy opublikowane w serwisie Facebook.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.