Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie odszkodowań za przymrozki. Tysiące sadowników mogą odzyskać należne pieniądze
To może być jedna z najważniejszych wiadomości dla polskich sadowników w ostatnich latach. Sąd Najwyższy wydał pierwszy wyrok w sprawie o sygnaturze II CSKP 185/25, który może diametralnie zmienić sposób rozliczania szkód przymrozkowych przez ubezpieczycieli. Rozstrzygnięcie dotyczy sporu o odszkodowanie za szkody w sadach jabłoniowych, ale jego znaczenie wykracza daleko poza jedną sprawę – może mieć wpływ na tysiące postępowań dotyczących ubezpieczeń upraw rolnych.
Koniec z mechanizmem „75% szkody”?
Sprawa dotyczyła szkody przymrozkowej w sadach jabłoniowych. Jak opisuje pełnomocnik rolników, radca prawny Przemysław Królicki, ubezpieczyciel przyjął mechanizm, zgodnie z którym nawet przy całkowitym zniszczeniu plonu wysokość szkody ograniczano do 75% wartości plonu, a następnie od tej kwoty dodatkowo odliczano jeszcze 10% udziału własnego.
W praktyce oznaczało to, że sadownik otrzymywał odszkodowanie odpowiadające zaledwie 67,5% sumy ubezpieczenia, mimo że rzeczywista szkoda mogła wynosić 100%.
Sąd Najwyższy: ustawy nie można omijać zapisami OWU
Jak wynika z informacji przekazanych przez mecenasa, Sąd Najwyższy uznał, że przepisy ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych mają charakter ochronny wobec producentów rolnych. Oznacza to, że ubezpieczyciel nie może poprzez postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU) wprowadzać mechanizmów, które prowadzą do faktycznego ograniczenia odpowiedzialności w sposób sprzeczny z ustawą.
Szczególnie istotny jest pogląd Sądu, że sprzeczność OWU z ustawą może wystąpić nie tylko wtedy, gdy limit 10% zostanie przekroczony wprost, ale również wtedy, gdy sposób wyliczania odszkodowania prowadzi do obejścia przepisów.
„Szkoda rzeczywista nie może być dowolnie redukowana”
Radca prawny Przemysław Królicki, który reprezentował sadowników, nie kryje satysfakcji z rozstrzygnięcia.
„Szkoda rzeczywista nie może być dowolnie redukowana przez ubezpieczyciela tylko dlatego, że tak wynika z jego wewnętrznego systemu likwidacji szkód.”
Mecenas podkreśla również, że:
„Ubezpieczyciel nie może poprzez własne tabele, normy czy mechanizmy kalkulacyjne kształtować wysokości odszkodowania w sposób, który prowadzi do obejścia przepisów ustawy.”
To stanowisko może okazać się przełomowe dla producentów owoców, którzy od lat kwestionowali sposób wyliczania odszkodowań za szkody przymrozkowe.
Wyrok może otworzyć drogę do ponownej analizy starych spraw
Zdaniem pełnomocnika powodów skutki orzeczenia mogą być bardzo szerokie.
„Wyrok Sądu Najwyższego otwiera drogę do ponownej oceny stosowanych przez ubezpieczycieli mechanizmów wyliczania odszkodowań wypłaconych w latach 2023–2025, w tym stosowanych przy likwidacji szkód przymrozkowych i gradowych w sadach.”
Jeżeli w danej sprawie zastosowano mechanizm ograniczenia szkody do 75%, a następnie dodatkowo potrącono udział własny, warto przeanalizować, czy odszkodowanie zostało ustalone zgodnie z obowiązującą ustawą.
Ważny sygnał dla całej branży sadowniczej
Wyrok może mieć znaczenie nie tylko dla osób, które prowadziły spór sądowy. Jeżeli stanowisko Sądu Najwyższego utrwali się w kolejnych orzeczeniach, ubezpieczyciele będą musieli zweryfikować stosowane dotychczas modele likwidacji szkód.
Dla wielu gospodarstw może to oznaczać możliwość dochodzenia dopłat do wcześniej wypłaconych odszkodowań lub skuteczniejszej obrony swoich praw w trwających postępowaniach.
Źródło informacji:
Artykuł opracowano na podstawie wpisu opublikowanego przez radcę prawnego Przemysława Królickiego w mediach społecznościowych, dotyczącego wyroku Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2026 r., sygn. akt II CSKP 185/25, oraz informacji o treści orzeczenia dostępnych w bazach orzecznictwa.
