„W Rosji brakuje jabłek”. Zaskakujące słowa Putina

by kobieta

Putin zapytany o cenę jabłek na Kamczatce. Jego odpowiedź zaskoczyła

Podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku Władimir Putin został zapytany o cenę kilograma jabłek na Kamczatce. Pytanie, które mogło wydawać się proste, szybko przerodziło się w szerszą dyskusję o kosztach życia i problemach gospodarczych rosyjskiego Dalekiego Wschodu.

Prowadzący sesję plenarną zapytał rosyjskiego przywódcę, ile może kosztować kilogram jabłek na Kamczatce. Putin nie podał jednak konkretnej ceny. Zamiast tego wskazał, że ceny podstawowych produktów są istotnym elementem oceny poziomu życia mieszkańców poszczególnych regionów Rosji.

Problem kosztów życia w różnych regionach

Putin przekonywał, że jednym z najważniejszych wyzwań jest zmniejszenie różnic w kosztach życia pomiędzy poszczególnymi częściami kraju. W jego ocenie szczególnie trudna sytuacja występuje w odległych regionach, gdzie ceny produktów są podbijane między innymi przez wysokie koszty transportu.

Jako przykład podał jabłka. W jego ocenie w Rostowie są one tańsze, ponieważ region ma lepsze warunki do ich produkcji, a owoce nie muszą być przewożone na duże odległości.

Rosyjski prezydent przyznał jednocześnie, że w kraju brakuje wystarczającej ilości jabłek i problem ten wymaga dalszych działań.

Transport i energia podnoszą ceny

Według Putina jednym ze sposobów na ograniczenie różnic cenowych jest rozwój infrastruktury transportowej. Wśród wskazanych projektów znalazły się między innymi inwestycje związane z Wschodnim Korytarzem Transportowym, Magistralą Bajkalsko-Amurską oraz Koleją Transsyberyjską.

Prezydent Rosji zwrócił również uwagę na znaczenie transportu lotniczego oraz rozbudowy infrastruktury energetycznej. Argumentował, że niższe ceny energii mogą przełożyć się na niższe koszty produkcji żywności, a tym samym na bardziej przystępne ceny dla konsumentów.

Na Dalekim Wschodzie ryby są tańsze

Putin zauważył przy tym, że różnice cenowe działają w obie strony. O ile owoce, w tym jabłka, mogą być na Dalekim Wschodzie droższe, o tyle ryby i owoce morza są tam — według jego słów — bardziej dostępne i tańsze niż w centralnej części Rosji.

Przykład jabłek stał się więc dla rosyjskich władz argumentem w szerszej dyskusji o nierównościach regionalnych, logistyce i kosztach utrzymania.

Jabłka po 1000 rubli za kilogram

Wysokie ceny owoców na rosyjskim Dalekim Wschodzie już wcześniej wzbudzały zainteresowanie.

W kwietniu wicepremier Rosji Jurij Trutniew wyraził swoje oburzenie tą sprawą. Zwrócił uwagę na wygórowane ceny jabłek podczas wizyty na Czukotce. W niektórych miejscach sprzedawano je po tysiąc rubli za kilogram.

– To około 300 rubli za jabłko – oburzała się Komsomolska Prawda w ślad za wicepremierem. 1000 rubli rosyjskich to obecnie 42 złote, a 300 rubli rosyjskich to blisko 13 zł.

W Rosji zaczęły się zbiory jabłek. Głównymi dostawcami są Kraj Krasnodarski i Kabardyno-Bałkaria. W związku z tym gazeta.ru pisała, że cena jabłek to na początku września około 70 rubli (3 zł). Niemniej jednak nie wskazano, jakich regionów dotyczy ta informacja. Według tego źródła jeszcze w czerwcu za jedną trzecią dostaw jabłek odpowiadała Mołdawia.

Pytanie o cenę jabłek na Kamczatce okazało się więc czymś więcej niż tylko ciekawostką. Stało się punktem wyjścia do rozmowy o realnych kosztach życia Rosjan, problemach logistycznych oraz dużych różnicach gospodarczych pomiędzy poszczególnymi regionami kraju.

Źródło: Polskie Radio 24, „Nieoczekiwane wyznanie Putina. Spytano go o cenę jabłek na Kamczatce”, 3 września 2026 r. Polskie Radio 24 – artykuł źródłowy

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.