Producenci porzeczki nigdy wcześniej nie obserwowali tak dużych uszkodzeń

by kobieta

Problemy na plantacjach porzeczki czarnej

Miniony sezon wegetacyjny okazał się trudny dla roślin sadowniczych, w tym dla upraw porzeczki czarnej. Wiosenne przymrozki spowodowały liczne uszkodzenia i ograniczyły liczbę zawiązanych owoców.

Nietypowa pogoda, która wystąpiła pod koniec czerwca, oraz fala upałów doprowadziły do poparzeń i uszkodzeń dojrzewających owoców. Niedojrzałe jeszcze porzeczki niemal „gotowały się” na krzewach. Owoce, które w optymalnych warunkach stopniowo dojrzewały i ciemniały, przy temperaturach dochodzących do 40°C zmieniały barwę na różową lub jasnobrązową, marszczyły się i wyglądały jak poparzone. Po kilku dniach upałów traciły jędrność, przestawały rosnąć, gniły, a po poruszeniu pędami opadały.

Najbardziej na uszkodzenia słoneczne narażone były owoce wystawione bezpośrednio na działanie promieni słonecznych. W czasie upałów temperatura owoców była wyższa niż temperatura powietrza, co prowadziło do poparzeń słonecznych, uszkodzenia naskórka, zahamowania dalszego wzrostu i dojrzewania. Większe uszkodzenia zaobserwowano na glebach lekkich. Producenci porzeczki podkreślali, że nigdy wcześniej nie obserwowali tak dużej skali zniszczeń. Było to tym bardziej niepokojące, że już wcześniej spodziewano się znacznie niższych plonów.

Zmiany klimatyczne oraz przebieg pogody ponownie okazały się większym zagrożeniem dla produkcji owoców jagodowych niż problemy technologiczne. Dla wielu gospodarstw był to kolejny sezon z niższymi zbiorami, a tym samym z dotkliwymi stratami finansowymi. Stan plantacji porzeczek wskazywał, że tegoroczne zbiory należały do najsłabszych w ostatnich latach.

Na plantacjach odmiany Tisel rozpoczęły się zbiory owoców. Wysokie temperatury negatywnie wpłynęły na ich jakość oraz utrudniły zbiór mechaniczny, szczególnie owoców przeznaczonych do mrożenia. Z tego względu producenci rozpoczynali zbiory wieczorem i pracowali do późnych godzin nocnych, a część z nich zaczynała pracę już około godziny 2–3 nad ranem, kiedy owoce były odpowiednio schłodzone.

Autor: Wiesława Kaczorek / ŚODR w Modliszewicach

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.