Polski rynek jabłek pod presją dezinformacji. Eksporter ostrzega przed powtarzaniem błędów

by kobieta

Nadchodzący sezon 2026/2027 na polskim rynku jabłek zapowiada się jako jeden z bardziej wymagających w ostatnich latach. Zdaniem Mohameda Marawana, dyrektora zarządzającego firmy eksportowej Sarafruit, producenci i eksporterzy będą musieli zmierzyć się nie tylko z wyzwaniami pogodowymi i rosnącą konkurencją międzynarodową, ale również z dezinformacją, która negatywnie wpływa na funkcjonowanie całego sektora.

Przymrozki ograniczyły zbiory

Jak podkreśla Marawan, późne przymrozki, które wystąpiły pod koniec kwietnia, dotknęły główne regiony sadownicze w okresie kwitnienia drzew. Skala szkód jest jednak zróżnicowana – nie wszystkie sady ucierpiały w takim samym stopniu, a wpływ mrozów zależy również od odmiany.

Pomimo strat, eksportowi nie powinno zabraknąć takich odmian jak Gala czy Golden Delicious, których zbiory zapowiadają się na wysokim poziomie.

Silna konkurencja z Europy

Na sytuację polskich eksporterów wpłynie również wysoka produkcja jabłek w innych krajach europejskich. Według Marawana Włochy, Grecja i Turcja spodziewają się normalnych lub nawet większych zbiorów, co oznacza większą konkurencję zarówno pod względem cen, jak i dostępnych wolumenów.

W efekcie importerzy będą mieli do wyboru więcej alternatywnych kierunków zakupu, a polscy eksporterzy mogą napotkać trudności w utrzymaniu swojej pozycji na rynkach zagranicznych, zwłaszcza jeśli cena stanie się głównym kryterium wyboru dostawcy.

Szybka sprzedaż zamiast długiego przechowywania

Eksporter zwraca uwagę, że kluczem do sukcesu jest szybkie wprowadzenie owoców na rynek po zbiorach. Jego zdaniem chłodnie powinny służyć przede wszystkim do organizacji eksportu, a nie do długotrwałego przechowywania jabłek w oczekiwaniu na wzrost cen.

Praktyka polegająca na magazynowaniu owoców przez wiele miesięcy może przynieść odwrotny skutek. W poprzednim sezonie wielu sadowników liczyło na wyższe ceny, jednak pogarszająca się jakość przechowywanych jabłek sprawiła, że część owoców nie nadawała się już do eksportu.

Utrzymać obecne rynki zbytu

Zdaniem Marawana polscy eksporterzy nie powinni obecnie koncentrować się przede wszystkim na zdobywaniu nowych rynków, lecz na umacnianiu swojej pozycji tam, gdzie są już obecni.

Osiągnięcie tego celu wymaga utrzymania wysokiej jakości owoców oraz oferowania konkurencyjnych cen. W przeciwnym razie polskie jabłka mogą zostać wyparte przez producentów z innych krajów, którzy są gotowi szybko zająć miejsce na światowych rynkach.

Dezinformacja szkodzi całej branży

Największym problemem, na który zwraca uwagę przedstawiciel Sarafruit, jest rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących sytuacji rynkowej.

Według niego od 2022 roku przed każdym sezonem pojawiają się komunikaty sugerujące, że dostępność jabłek jest bardzo ograniczona. Informacje te mają skłonić producentów do wstrzymywania sprzedaży w oczekiwaniu na wzrost cen.

W praktyce wielu sadowników podejmuje decyzje na podstawie błędnych przesłanek. Gdy ceny nie rosną zgodnie z oczekiwaniami, a owoce zbyt długo pozostają w chłodniach, ich jakość spada i możliwości sprzedaży znacząco się ograniczają.

Błędne informacje trafiają także do grup producentów

Marawan podkreśla również, że nieuczciwi uczestnicy rynku celowo przekazują grupom producentów nieprawdziwe informacje dotyczące podaży i sytuacji handlowej. W efekcie organizacje te budują strategie sprzedaży w oparciu o błędne dane, co utrudnia skuteczne planowanie działalności.

Jednocześnie część sadowników jest przekonywana, że współpraca z grupami producentów nie leży w ich interesie. Zdaniem eksportera osłabia to naturalne partnerstwo pomiędzy indywidualnymi gospodarstwami a organizacjami producenckimi, które odgrywają ważną rolę w przygotowaniu owoców do sprzedaży i budowaniu zaufania wśród zagranicznych odbiorców.

Współpraca zamiast spekulacji

Mohamed Marawan uważa, że przyszłość polskiego eksportu jabłek zależy od większej współpracy pomiędzy sadownikami, grupami producentów i eksporterami. Tylko rzetelna wymiana informacji, wysoka jakość owoców oraz realistyczna polityka sprzedaży pozwolą utrzymać konkurencyjność polskich jabłek na wymagających rynkach międzynarodowych.

źródło: www.freshplaza.com

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.