Sadownicy wracają do ochrony po upałach. Owocówka i roztocza znów wymagają uwagi
Po kilku dniach ekstremalnych temperatur warunki pogodowe ponownie pozwalają na prowadzenie zabiegów ochrony sadów. Jak podkreśla Robert Binkiewicz, doradca sadowniczy Agrosimex, to odpowiedni moment, aby nadrobić zaległości i skutecznie ograniczyć presję najgroźniejszych szkodników w sadach jabłoniowych.
– „Po fali upałów możemy trochę odetchnąć i powrócić do niezbędnych zabiegów w naszych sadach. Dużo pytań otrzymujemy na temat owocówki jabłkóweczki. Dla tych sadowników, którzy jeszcze nie wykonali zabiegu na drugi pik pierwszego pokolenia, zalecenia są nadal aktualne. Proszę nie bagatelizować tego zagrożenia i wykonać zabieg jak najszybciej” – podkreśla Robert Binkiewicz.
Czas na ochronę przed owocówką
W sadach, gdzie presja owocówki jabłkóweczki pozostaje wysoka, ekspert rekomenduje wykonanie zabiegu jeszcze w tym tygodniu. Szczególnie w regionach centralnych i zachodnich Polski termin ochrony nadal pozostaje aktualny.
Wśród rekomendowanych rozwiązań znajduje się preparat Tonus, który poza zwalczaniem owocówki jabłkóweczki i zwójek ogranicza również populację tarcznika. Alternatywę stanowią także środki Laguna, Shenzi, Coragen oraz Inector.
W sadach, gdzie monitoring wykazał niewielkie odłowy motyli, można rozpocząć ochronę biologiczną.
– „Tam, gdzie presja owocówki jest niewielka, warto włączyć preparaty biologiczne, takie jak Grandex Max i Grandex Twin. Grandex Twin to nowy produkt, który zwalcza zarówno owocówkę jabłkóweczkę, jak i owocówkę południóweczkę, która również stanowi zagrożenie w wielu regionach kraju” – zaznacza Robert Binkiewicz.
Pordzewiacze i przędziorki korzystają z pogody
Po okresie wysokich temperatur bardzo dobre warunki do rozwoju mają także roztocza.
Największe zagrożenie stanowią obecnie pordzewiacze, zwłaszcza w odmianach Jonagold, Golden Delicious, Champion oraz Red Delicious. Tam, gdzie nie wykonano wcześniejszych zabiegów, konieczna jest dokładna lustracja.
– „Pordzewiacze towarzyszą nam już od dwóch–trzech tygodni. W większości sadów, w których nie wykonano zabiegu, będzie on konieczny. Proszę zwrócić szczególną uwagę na najbardziej wrażliwe odmiany” – mówi ekspert.
W przypadku przędziorków populacja nie osiągnęła jeszcze poziomu masowego występowania, jednak na odmianach wrażliwych widoczne są już liczne kolonie.
Do zwalczania obu grup szkodników Robert Binkiewicz poleca preparat Sanmite, który skutecznie ogranicza wszystkie stadia rozwojowe przędziorków oraz pordzewiaczy. W programie ochrony można również wykorzystać preparaty Xapiro, Ortus oraz Koromite.
Mszyce głównie w młodych sadach
Zdaniem doradcy sytuacja związana z mszycami jest obecnie opanowana w większości sadów produkcyjnych. Zagrożenie utrzymuje się przede wszystkim w młodych nasadzeniach, gdzie trwa intensywny wzrost pędów.
– „Tam, gdzie obserwujemy młode przyrosty, nadal może nalatywać mszyca jabłoniowa. W takich przypadkach warto wykorzystać acetamipryd w preparatach Asset, Kobe lub Mospilan” – przypomina Robert Binkiewicz.
Ekspert zwraca również uwagę, że po ustąpieniu upałów można bezpiecznie wznowić dokarmianie wapniem. W ochronie jakości owoców rekomenduje nawozy Rosatop Calcium, Metalosate Calcium oraz ASX Chelat Wapnia, które można łączyć z wybranymi insektycydami lub kaptanem.

