Nocna kradzież na plantacji borówki. Właściciele apelują o szacunek dla pracy rolników
Właściciele plantacji borówki amerykańskiej WereBerry ( Werechanie, woj. lubelskie ) poinformowali o nocnym incydencie, do którego doszło z soboty na niedzielę. Nieznane osoby weszły na teren gospodarstwa i zerwały część dojrzewających owoców bez zgody właścicieli.
Jak podkreślają plantatorzy, owoce były gotowe do zbioru po wielu miesiącach intensywnej pracy obejmującej nawożenie, cięcie, ochronę roślin oraz walkę z trudnymi warunkami pogodowymi. Ich zdaniem sprawcy potraktowali plantację jak miejsce ogólnodostępnego „samozbioru”, choć gospodarstwo nie prowadzi takiej formy sprzedaży.
– Straty są duże, ale najbardziej boli brak szacunku dla pracy, którą wykonujemy przez cały rok – przekazali właściciele w opublikowanym oświadczeniu.
W odpowiedzi na zdarzenie gospodarstwo zapowiedziało montaż monitoringu, który ma zwiększyć bezpieczeństwo plantacji i zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Mimo nieprzyjemnego incydentu właściciele zapewniają, że działalność plantacji nie zostanie zakłócona. Sprzedaż świeżych borówek będzie kontynuowana zarówno bezpośrednio na plantacji, jak i w punktach handlowych współpracujących z gospodarstwem. Plantatorzy podziękowali również uczciwym klientom za okazane wsparcie i liczne słowa solidarności.
Na zakończenie swojego komunikatu skierowali apel do osób odwiedzających plantacje owoców: zamiast sięgać po owoce bez pozwolenia, warto odwiedzić gospodarstwo w godzinach sprzedaży i nabyć je legalnie. Jak podkreślają, poszanowanie cudzej pracy jest podstawą dobrych relacji między producentami a konsumentami.
