Zbiory owoców w piekielnym upale…

by kobieta

Koniec czerwca 2026 roku zapisze się w pamięci plantatorów jako jeden z najtrudniejszych okresów tegorocznego sezonu zbiorów. W czasie, gdy na plantacjach trwa wciąż zbiór truskawek, rozpoczynają się zbiory malin, borówek, natura wystawiła sadowników na niezwykle ciężką próbę. Fala upałów z temperaturami przekraczającymi 30 stopni Celsjusza sprawiła, że praca na polach stała się prawdziwą walką z czasem i własną wytrzymałością.

Od świtu do późnego wieczora plantatorzy i pracownicy sezonowi starają się zebrać owoce, zanim te stracą swoją jakość. Jednak już od godzin porannych termometry pokazują ponad 25 stopni, a w południe temperatura przekracza 30 stopni, miejscami osiągając nawet 35 stopni. W takich warunkach każda godzina pracy wymaga ogromnego wysiłku fizycznego.

Owoce dojrzewają zbyt szybko

Największym problemem są obecnie owoce miękkie. Truskawki, dziś czerwienieją niemal z dnia na dzień. Wysokie temperatury sprawiają, że owoce bardzo szybko miękną, tracą jędrność i znacznie gorzej znoszą transport. Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy malin, których sezon właśnie się rozpoczyna.

Plantatorzy mówią wprost – owoce dosłownie „gotują się” na krzewach. Pozostawione choćby na jeden dzień mogą stracić wartość handlową. Wysoka temperatura przyspiesza dojrzewanie, ale jednocześnie skraca czas, w którym owoce nadają się do sprzedaży. Każde opóźnienie zbiorów oznacza realne straty finansowe.

Coraz więcej gospodarzy zwraca uwagę, że zbiory muszą rozpoczynać się jeszcze przed wschodem słońca. Wielu pracowników kończy pracę około południa, gdy żar staje się wręcz nie do zniesienia. Mimo to często trzeba wracać na plantacje późnym popołudniem, aby uratować kolejne partie dojrzewających owoców.

Rozpoczynają się zbiory borówki

Na wielu plantacjach rozpoczęły się już także pierwsze zbiory borówki wysokiej. To owoc wymagający delikatnego, ręcznego zbioru. Każdy owoc musi zostać zerwany ostrożnie, aby zachował wysoką jakość. Niestety upały sprawiają, że borówki szybciej osiągają pełną dojrzałość, a ich zbiór wymaga jeszcze większej organizacji pracy. Plantatorzy podkreślają, że obecna pogoda nie daje praktycznie żadnego marginesu błędu. Każdy dzień zwłoki może oznaczać przejrzałe owoce, które nie spełnią wymagań rynku deserowego.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.