Nowoczesna uprawa malin w donicach. Enrosadira czy Serena – która odmiana ma większą przyszłość?

by kobieta

Maliny pod osłonami. Enrosadira i Serena wyznaczają kierunek nowoczesnej produkcji

W stacji badawczo-rozwojowej firmy Boryna trwa intensywny sezon przygotowań do zbiorów malin. W jednej z kwater odmiany Enrosadira, założonej trzy lata temu z roślin typu Long Cane, pierwszych owoców można się już spodziewać. Plantacja prowadzona jest pod osłonami, a tegoroczny cykl produkcyjny został ukierunkowany na wczesny zbiór.

Jak podkreśla Adam Borzęcki, właściciel i agronom obecnie największą popularnością w uprawach tunelowych w regionie cieszą się dwie odmiany: Enrosadira oraz Serena. Enrosadira od lat stanowi fundament produkcji malin deserowych. Ceniona jest za wysoką plenność, łatwość prowadzenia oraz bardzo dobre walory smakowe. Jej ograniczeniem pozostaje jednak stosunkowo krótka trwałość pozbiorcza, co utrudnia eksport na bardziej odległe rynki.

Coraz większe zainteresowanie producentów budzi natomiast odmiana Serena. Wyróżnia się ona znacznie lepszą trwałością owoców i coraz częściej postrzegana jest jako odpowiedź na potrzeby nowoczesnego rynku owoców deserowych.

Uprawa bezglebowa wymaga doświadczenia

Prezentowana plantacja prowadzona jest w systemie bezglebowym. Rośliny rosną w siedmiolitrowych doniczkach wypełnionych podłożem kokosowym. Choć takie rozwiązanie pozwala na precyzyjne sterowanie wzrostem i plonowaniem, wymaga znacznie większego doświadczenia niż tradycyjna uprawa w gruncie.

Adam Borzęcki dla początkujących plantatorów zaleca się rozpoczęcie produkcji od uprawy glebowej. Ograniczona objętość podłoża w systemach bezglebowych sprawia, że nawet krótkotrwałe problemy z nawadnianiem mogą prowadzić do bardzo poważnych strat. W okresach wysokich temperatur kilkugodzinna awaria zasilania lub systemu nawodnieniowego może zagrozić całej plantacji.

Ochrona dostosowana do warunków sezonu

Pod względem ochrony roślin maliny uprawiane pod osłonami zmagają się z podobnymi zagrożeniami jak plantacje gruntowe. Wśród najważniejszych chorób wymieniane są szara pleśń, grzyb sadzakowy oraz rdza maliny.

W bieżącym sezonie na plantacji wykonywano zabiegi ochronne z wykorzystaniem zarówno środków konwencjonalnych, jak i biologicznych. Barbara Witkowska zwraca uwagę, że rozwój chorób będzie w dużym stopniu uzależniony od przebiegu pogody podczas zbiorów. Deszczowe warunki zwiększają ryzyko wystąpienia szarej pleśni, natomiast wysokie temperatury i sucha aura ograniczają jej presję.

W ochronie przed rdzą i zamieraniem pędów istotną rolę odgrywają fungicydy o działaniu zapobiegawczym i interwencyjnym. Z kolei w ograniczaniu szarej pleśni coraz większe znaczenie zyskują preparaty biologiczne, które nie tylko hamują rozwój patogenów, ale również stymulują naturalne mechanizmy obronne roślin.

Coraz większa rola biologii

Produkcja malin deserowych, szczególnie przeznaczonych na eksport, wymaga ścisłej kontroli pozostałości środków ochrony roślin. W wielu kanałach sprzedaży obowiązuje zasada ograniczania liczby stosowanych substancji aktywnych, co wymusza bardzo precyzyjne planowanie ochrony.

Z tego względu preparaty biologiczne z roku na rok zajmują coraz ważniejsze miejsce w programach ochrony plantacji. Pozwalają one uzupełniać klasyczne rozwiązania chemiczne i jednocześnie spełniać rosnące wymagania odbiorców oraz sieci handlowych.

Plantacja prezentowana w stacji badawczo-rozwojowej firmy Boryna pokazuje, że nowoczesna produkcja malin pod osłonami to połączenie odpowiedniego doboru odmian, precyzyjnego zarządzania uprawą oraz zrównoważonej ochrony. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące zbiory zapowiadają się obiecująco, a producenci mogą z optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować