Noc, cisza i kilka minut wystarczyły, by z posesji przy Al. Krakowskiej w podwarszawskich Łazach zniknął czerwony ciągnik CASE 95A. Kilkutonowa maszyna, której nie sposób schować do kieszeni, rozpłynęła się jak kamfora. Wszystko wskazywało na to, że złodzieje przeprowadzili akcję perfekcyjnie.
Nie wiedzieli jednak o jednym.
W momencie zgłoszenia kradzieży uruchomiono procedurę poszukiwawczą Gannet Guard Systems. Do akcji jednocześnie ruszyły dwa zespoły – z ziemi i z powietrza. Nad Mazowszem wystartował samolot wyposażony w system wykrywania sygnału radiowego GanTrack. Chwilę po starcie na pokładzie pojawił się pierwszy sygnał. To był przełom – wiadomo już było, w którym kierunku uciekają sprawcy.
Równolegle na drogi wyjechał pojazd wyposażony w specjalistyczny system radionamierzania zamontowany na dwunastometrowym maszcie. Kilkanaście kilometrów od miejsca kradzieży antena przechwyciła ten sam sygnał. Od tej chwili rozpoczął się wyścig z czasem. Dwa zespoły, korzystając z tej samej niewidocznej dla złodziei „nitki”, zaczęły systematycznie zawężać obszar poszukiwań.
Radiowy trop zaprowadził ich do bazy transportowej w Płocku. Na miejsce skierowano Policję. Między zaparkowanymi pojazdami stał poszukiwany CASE 95A – nienaruszony, przygotowany prawdopodobnie do dalszego transportu. Tym razem plan przestępców zakończył się fiaskiem. Ciągnik wrócił do właściciela.
Coraz śmielsze kradzieże maszyn rolniczych
Przypadek z Łazów nie jest odosobniony. W całej Polsce rośnie liczba kradzieży ciągników i maszyn rolniczych, których wartość często przekracza kilkaset tysięcy złotych. Dla zorganizowanych grup przestępczych to wyjątkowo atrakcyjny łup – sprzęt można szybko ukryć lub wywieźć za granicę jeszcze przed świtem.
Rolnicy często zakładają, że tak dużej maszyny nie da się ukraść niezauważenie. Rzeczywistość pokazuje jednak coś zupełnie innego. Profesjonalnie działające grupy potrafią w ciągu kilkunastu minut wyprowadzić z posesji nawet wielotonowy sprzęt.
Technologia, która daje złodziejom coraz mniej szans
Historia odzyskanego CASE’a pokazuje, jak ogromne znaczenie mają nowoczesne systemy zabezpieczeń. W przeciwieństwie do klasycznych lokalizatorów GPS, które mogą zostać zagłuszone lub wyłączone, technologia radiowa pozwala prowadzić skuteczne poszukiwania nawet wtedy, gdy skradziona maszyna została ukryta w hali, kontenerze czy pod metalowym zadaszeniem.
W takich sytuacjach liczy się każda godzina. Im szybciej uda się namierzyć pojazd, tym większa szansa na jego szybkie odzyskanie.
Nocna kradzież pod Warszawą zakończyła się sukcesem służb i odzyskaniem maszyny. To jednak przede wszystkim przypomnienie, że dziś nawet największy ciągnik może zniknąć w kilka minut. O tym, czy wróci do właściciela, coraz częściej decyduje nie przypadek, lecz odpowiednio dobrane zabezpieczenie.
