Lustracja sadu Bartłomieja Sijki. Straty sięgają nawet 85%, ale ochrona nadal pozostaje kluczowa

by kobieta

MATERIAŁ PROMOCYJNY

Tegoroczny sezon sadowniczy należy do jednych z najtrudniejszych w ostatnich latach. W wielu gospodarstwach na terenie kraju sadownicy zmagają się ze skutkami wiosennych przymrozków oraz lokalnych gradobić, które znacząco ograniczyły potencjał plonowania. Podczas czerwcowej lustracji sadu Bartłomieja Sijki oceniono aktualną sytuację plantacji oraz omówiono najważniejsze wyzwania związane z dalszym prowadzeniem ochrony.

W niektórych kwaterach straty w plonie szacowane są nawet na 85–90%. Mimo tak dużych uszkodzeń sadownicy nie mogą całkowicie zrezygnować z zabiegów ochronnych. Drzewa wymagają utrzymania dobrej kondycji zdrowotnej, a ograniczenie presji chorób i szkodników ma istotne znaczenie zarówno dla pozostałego plonu, jak i dla przygotowania roślin do kolejnego sezonu.

Ochrona przed owocówką nadal konieczna

Jednym z najważniejszych zagrożeń w drugiej części sezonu pozostaje owocówka jabłkóweczka. Nawet przy ograniczonym plonie jej występowanie może prowadzić do dalszego pogorszenia jakości owoców pozostających na drzewach. Właśnie dlatego wielu doradców podkreśla, że program ochrony przeciwko owocówce powinien być kontynuowany.

W gospodarstwie Bartłomieja Sijki ochrona przed owocówką jabłkóweczką opiera się między innymi na preparatach zawierających chlorantraniliprol. W bieżącym sezonie sadownik stosuje insektycyd Laguna, który wykorzystuje do zwalczania owocówki oraz zwójek liściowych. Jak podkreśla, pomimo bardzo dużych strat spowodowanych przymrozkami i gradobiciem, nie można całkowicie rezygnować z ochrony przeciwko szkodnikom.

– Nawet przy ograniczonym plonie trzeba zadbać o jakość owoców, które pozostały na drzewach, oraz o kondycję samych roślin – zaznacza Bartłomiej Sijka.

Preparat Laguna zawiera 200 g/l chlorantraniliprolu i należy do grupy nowoczesnych insektycydów stosowanych w sadach jabłoniowych. Jego działanie polega na szybkim zahamowaniu żerowania larw, co pozwala ograniczyć dalsze uszkodzenia owoców. Zdaniem sadownika jest to ważny element programu ochrony realizowanego w okresie intensywnych lotów owocówki jabłkóweczki.

Jak działa Laguna?

Preparat działa zarówno kontaktowo, jak i żołądkowo. Po pobraniu substancji czynnej przez owada dochodzi do zakłócenia pracy receptorów rianodynowych odpowiedzialnych za funkcjonowanie mięśni. W praktyce oznacza to szybkie zatrzymanie żerowania, często już w ciągu kilku godzin od wykonania zabiegu. Pełne zwalczenie szkodników następuje zwykle po 2–4 dniach.

Szczególnie istotne jest to, że uszkadzanie owoców i liści zostaje ograniczone niemal natychmiast po kontakcie szkodnika z preparatem. Dla sadowników oznacza to skuteczną ochronę nawet w okresach intensywnych lotów owocówki.

Skuteczność przeciwko kluczowym szkodnikom sadów

W sadach jabłoniowych Laguna jest rekomendowana przede wszystkim do zwalczania:

  • owocówki jabłkóweczki,
  • zwójek liściowych,
  • innych szkodników z rzędu motyli występujących w sadach.

Preparat wykazuje działanie powierzchniowe i wgłębne, co pozwala na skuteczną ochronę roślin również w warunkach intensywnego wzrostu liści i owoców.

Ważny element strategii antyodpornościowej

Eksperci przypominają jednak, że chlorantraniliprol powinien być stosowany zgodnie z zasadami strategii antyodpornościowej. Zaleca się rotację substancji czynnych oraz ograniczenie liczby zabiegów preparatami z grupy IRAC 28 do maksymalnie dwóch w sezonie. Takie podejście pozwala zachować wysoką skuteczność tej technologii na kolejne lata.

Preparaty zawierające chlorantraniliprol dobrze wpisują się również w programy integrowanej ochrony roślin (IPM), łączące metody chemiczne, biologiczne i agrotechniczne.

Trudny sezon wymaga racjonalnych decyzji

Bartłomiej Sijka podkreśla, że w sezonach naznaczonych przez przymrozki i gradobicia szczególnie ważne jest dostosowanie nakładów do rzeczywistego potencjału plonowania. W gospodarstwach, gdzie straty są bardzo wysokie, część zabiegów nawozowych może zostać ograniczona, jednak nie oznacza to całkowitej rezygnacji z ochrony sadu. Sadownik zwraca również uwagę, że mimo trudnej sytuacji nie można zaniedbywać ochrony przed owocówką jabłkóweczką i innymi szkodnikami. W jego gospodarstwie program ochrony jest kontynuowany, aby zabezpieczyć pozostały plon oraz przygotować drzewa do przyszłorocznej produkcji.

Choć sezon 2026 dla wielu sadowników zapisze się jako jeden z najtrudniejszych w ostatnich latach, odpowiednio prowadzona ochrona może pomóc ograniczyć dalsze straty i stworzyć podstawy do odbudowy plonowania w kolejnych sezonach.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować