Dziki klienci odwiedzili sadowniczy sklep w Legionowie. Monitoring uchwycił nietypową wizytę
Niecodzienna scena rozegrała się przed jednym ze sklepów sadowniczych w Pomiechówku. Kamery monitoringu zarejestrowały grupę dzików, które postanowiły odwiedzić punkt sprzedaży owoców. Zwierzęta najwyraźniej zainteresowały się wystawionymi przed sklepem skrzynkami z jabłkami i urządziły sobie spontaniczną degustację.
Na nagraniu opublikowanym przez właścicieli sklepu widać, jak kilka dzików podchodzi do stojaka z owocami ustawionego przy wejściu. Jeden z osobników bez większego pośpiechu wybiera jabłka ze skrzynki, podczas gdy pozostałe krążą w pobliżu.
Nagranie szybko zdobyło popularność w mediach społecznościowych. Internauci żartowali, że dziki okazały się wyjątkowo wymagającymi klientami, którzy doskonale wiedzą, gdzie znaleźć najlepsze owoce. W komentarzach pojawiły się także humorystyczne sugestie, że zwierzęta „zapłaciły kartą” lub zabrały jabłka „na wynos”.
Specjaliści podkreślają, że mimo pozornie łagodnego zachowania dzik pozostaje dzikim zwierzęciem. W przypadku spotkania należy zachować bezpieczny dystans, nie dokarmiać zwierząt i unikać gwałtownych ruchów. Szczególną ostrożność należy zachować, gdy w pobliżu znajdują się młode osobniki.
Tym razem wizyta zakończyła się jedynie degustacją kilku jabłek i serią zabawnych komentarzy w internecie. Nagranie stało się jednak kolejnym dowodem na to, że granica między światem dzikiej przyrody a miejską rzeczywistością staje się coraz mniej wyraźna. W Pomiechówku pojawili się klienci, których nikt się nie spodziewał – a ich ulubionym produktem okazały się świeże jabłka.

3 komentarze
Zostawmy im lasy – ich domy, które obecnie są w dużej części wycięte lub mocno przerzedzone, a w nich myśliwi, to nie będą nikomu niczego zabierać. Wiem, o czy mówię, bo mieszkam obok lasów. Będą miały się gdzie podziać, bo teraz nie mają. Podobnie lisy czy łosie odwiedzające nasze miasta.
ciekawe jak zaczną wyżerać twoją własność?
Świnie przy korycie, to i dziki w mieście.