60 milimetrów — to dużo czy mało?

by kobieta

Komentarz Michał Brennek, Instytut Geofizyki PAN

Opady deszczu są opisywane dwoma różnymi parametrami. Pierwszy to natężenie opadu – to informacja, ile pada w danej chwili, w milimetrach na godzinę. To najprościej mówiąc jest prędkościomierz. Drugi parametr to zakumulowana suma opadu – ile łącznie spadło, na przykład przez dobę. I teraz bardzo ważna uwaga: te same „60 milimetrów w dobę” może oznaczać spokojny, całonocny deszcz o natężeniu 3 mm/h – albo trzy kwadranse oberwania chmury i potem brak opadów. Skutki są zupełnie różne: pierwszy deszcz wsiąknie w glebę, drugi niemal w całości spłynie po powierzchni, powodując podtopienia i gwałtowne wezbrania rzek.

Oba parametry mają swoje oficjalne skale. IMGW klasyfikuje natężenie tak: do 2 mm/h deszcz jest słaby, do 5 – umiarkowany, do 10 – silny, powyżej 10 zaczyna się ulewa, a powyżej 20 – deszcz nawalny. „Ulewa” nie jest więc językowym synonimem „dużego deszczu”, tylko terminem przypisanym do określonych wartości, jak „mróz” czy „upał”. Dla sum opadów obowiązują inne progi: opad powyżej 30 mm na dobę to formalnie zjawisko niebezpieczne, a ostrzeżenia IMGW mają trzy stopnie – żółty (30–50 mm, to opad, który powoduje utrudnienia), pomarańczowy (50–90 mm, to opad, po którym wystąpią podtopienia i niestety straty) i czerwony (powyżej 90 mm, zagrożenie życia). Uwaga na burze: tam sumę opadu liczy się nie na dobę, lecz na czas trwania burzy – 40 mm w godzinę to zupełnie inny opad niż 40 mm w dobę.

Jak sprawdzić, czy nadchodzące zjawiska pogodowe rzeczywiście będą intensywne?

Trzema pytaniami. Po pierwsze: jaka liczba i w jakim czasie – mm na godzinę czy mm na dobę? Po drugie: jaki stopień ostrzeżenia wydał IMGW – bo to niesie konkretną informację o skali zagrożenia. Po trzecie: skąd pochodzi liczba – z ostrzeżenia na meteo.imgw.pl czy z nagłówka? I teraz schodzimy na Ziemię: pomocny przelicznik domowy: 10 mm deszczu to pełne wiadro wody (10 litrów) wylane na każdy metr kwadratowy. W centrum solidnej komórki burzowej opad może mieć intensywność 20–40 mm/h, ale będzie nad nami krótko, 10–20 minut.

A co wydarzyło się minionej nocy?

Według ostrzeżeń IMGW i komentarza synoptycznego ICM UW wieczorem płytki niż znad południowych Niemiec zaktywizował strefę frontową nad południowo-zachodnią Polską. W nocy pas silnego deszczu z wbudowanymi burzami przesunął się nad centrum i północny wschód. Sumy dobowe sięgnęły 40–60 mm, lokalnie nawet 70 mm – miejscami była to miesięczna porcja sierpniowego deszczu spadła w jedną noc, stąd ostrzeżenia 2. stopnia. W burzach wystąpiły porywy do 80 km/h, według ICM lokalnie do 100 km/h, możliwy był także grad. Woda spadła na przesuszone zlewnie, więc mogła szybko spływać – lokalnie wystąpiły zalania ulic i podtopienia.

W sobotę, już za frontem, wyraźnie chłodniej: 20–26 stopni, przelotne opady, burze już tylko miejscami, głównie na południu.

Jedno zastrzeżenie dotyczące minionej nocy: jeśli na mapie opadu zobaczysz 40 mm w sumie dobowej, to niekoniecznie oznacza to „jedną burzę z 40 mm”. W układzie takim jak ten, który przeszedł przez Polskę (front + wbudowana konwekcja), to zwykle np. 25 mm z godzinnego epizodu burzowego plus kilkanaście milimetrów wielogodzinnego deszczu frontalnego. Rozróżnienie widać dopiero w danych 10-minutowych z deszczomierzy, a nie w sumie dobowej.

Jednej rzeczy możemy być pewni: ta burzowa noc nie spłaciła wodnego długu. Woda z gwałtownej ulewy spływa po wyschniętej ziemi wprost do rzek, zamiast powoli zasilać glebę i odbudowywać zasoby wodne. Ten dług spłaca się inaczej – retencją: mokradłami, zadrzewieniami, renaturyzacją rzek, rozszczelnionym miejskim betonem, ogrodami deszczowymi. I tylko w jednym scenariuszu ma to sens: jeśli równolegle ustabilizujemy klimat, tnąc emisje. Jeżeli do adaptacji nie dodamy przeciwdziałania zmianie klimatu, to coraz gwałtowniejsze ekstrema będą rozbrajać naszą retencję szybciej, niż zdążymy ją budować – a noszenie wody dziurawym wiadrem nie ma ani końca, ani sensu.

informacja prasowa 

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.