Ostatnie tygodnie przed zbiorem. Dlaczego mangan i cynk mogą mieć teraz znaczenie?
W sadzie wchodzimy w jeden z najważniejszych momentów sezonu. Do zbioru wielu odmian jabłoni i grusz pozostało już niewiele czasu, a właśnie teraz rozstrzyga się nie tylko wielkość owoców, ale również ich wygląd i kondycja. W przypadku odmian o zielonej barwie zasadniczej szczególnego znaczenia nabiera utrzymanie aktywnego liścia oraz odpowiednie zaopatrzenie drzew w mangan i cynk.
Koniec sierpnia to moment, w którym trudno już mówić o budowaniu plonu od podstaw. Większość owoców osiąga właśnie teraz swoją docelową wielkość, ale przed sadownikiem pozostaje jeszcze bardzo ważne zadanie – doprowadzenie ich do zbioru w możliwie dobrej jakości.
To szczególnie istotne w przypadku takich odmian jak Golden Delicious czy Mutsu, a także grusz. W ich przypadku nie zawsze chodzi przecież o intensywny czerwony rumieniec. Dużą część wartości handlowej stanowi zdrowa, atrakcyjna, dobrze utrzymana zielona barwa zasadnicza skórki.
Liść pracuje do końca sezonu
W tym sezonie rośliny miały sporo powodów do stresu. Wysokie temperatury, okresowe niedobory wody, następnie intensywne opady i duża zmienność pogody sprawiają, że pod koniec wegetacji warto patrzeć nie tylko na owoce, ale również na kondycję aparatu asymilacyjnego.
To właśnie liść pozostaje w tym okresie jednym z najważniejszych „narzędzi” drzewa. Aktywna fotosynteza oznacza bowiem produkcję asymilatów, które roślina może wykorzystywać w procesach związanych z dojrzewaniem i jakością owoców.
Mangan odgrywa w roślinie ważną rolę m.in. w procesach związanych z fotosyntezą i aktywnością enzymów. Jego niedobór może prowadzić do chlorozy liści, a w konsekwencji do osłabienia funkcjonowania aparatu asymilacyjnego. Źródła sadownicze wskazują również, że niedobór manganu może być związany z pogorszeniem jakości i barwy owoców.

Mangan a zielona skórka jabłek
To właśnie rola manganu w końcowej fazie sezonu jest szczególnie interesująca w sadach, gdzie produkowane są owoce o zielonej barwie zasadniczej.
Naturalnym elementem dojrzewania jabłka jest stopniowy rozkład chlorofilu znajdującego się w skórce. Zielona barwa zaczyna ustępować żółtym tonom. Procesu tego nie da się całkowicie zatrzymać, ponieważ jest on związany z fizjologią dojrzewania owocu, ale tempo zmian zależy od wielu czynników, w tym od odmiany, temperatury, światła oraz stanu odżywienia rośliny.
W praktyce sadowniczej mangan jest od lat wskazywany jako jeden ze składników, które mogą być wykorzystywane w celu utrzymania zielonej barwy zasadniczej owoców przed zbiorem. Materiały branżowe zalecają zwrócenie na niego uwagi szczególnie w przypadku grusz oraz jabłoni takich jak Golden Delicious i Mutsu.

To ważna informacja przede wszystkim z punktu widzenia handlowego. Owoc Golden Delicious, który zbyt szybko przechodzi z zieleni w żółć, może być przez odbiorcę oceniany jako bardziej zaawansowany w dojrzewaniu. Tymczasem dobrze utrzymana barwa zasadnicza może podkreślać wrażenie świeżości i jędrności.
Cynk – nie tylko „wiosenny” mikroelement
O cynku w sadzie najczęściej mówi się w kontekście wiosennego nawożenia. Tymczasem jego rola w prawidłowym funkcjonowaniu rośliny jest znacznie szersza.
Cynk uczestniczy m.in. w procesach metabolicznych, syntezie białek i regulacji wzrostu. Jest także związany z gospodarką hormonalną roślin. W sadach niedobór tego składnika może prowadzić m.in. do ograniczenia wzrostu, drobnienia liści i pogorszenia jakości owoców.
Warto również pamiętać, że cynk jest pierwiastkiem stosunkowo słabo przemieszczającym się w roślinie. Z tego powodu jego odpowiednie zaopatrzenie nie powinno być traktowane jako jednorazowe zadanie wykonane wyłącznie na początku sezonu.
Badania dotyczące dolistnego stosowania manganu i cynku u jabłoni wskazują, że zabiegi z tymi mikroelementami mogą wpływać na gospodarkę składnikami pokarmowymi roślin. W jednym z badań aplikacja manganu zwiększała zawartość azotu w liściach, natomiast cynk wpływał na zawartość potasu.

Połączenie dwóch mikroelementów ma znaczenie
Dlatego w końcowej fazie sezonu warto patrzeć na mangan i cynk nie jako na dwa przypadkowe składniki dodane do programu nawożenia, ale jako element szerszej strategii utrzymania aktywności drzewa.
W tym kontekście interesujące jest rozwiązanie Maral Zn/Mn, zawierające mangan i cynk oraz kompleks RYZEA oparty na ekstraktach z alg morskich. Zawiera po 5% manganu i cynku oraz organiczny węgiel i komponent pochodzący z wodorostów. Preparat jest przeznaczony m.in. do stosowania dolistnego w sadach.
W zaleceniach dla drzew owocowych – jabłoni, grusz, wiśni, czereśni i śliw – przewidziano 2–3 zabiegi w okresie wzrostu owoców, w dawce 1–2 l/ha. Oczywiście konkretny termin i dawkę należy dobierać do kondycji sadu, odmiany, przebiegu pogody oraz obowiązującej etykiety produktu.

Po stresie pogodowym szczególnie warto spojrzeć na liść
Tegoroczna pogoda dodatkowo wzmacnia znaczenie tego zagadnienia.
Roślina, która przechodziła przez okresy wysokiej temperatury i suszy, a następnie została wystawiona na gwałtowne opady i zmienne warunki, może wymagać większej uwagi pod kątem utrzymania prawidłowego funkcjonowania aparatu asymilacyjnego.
Nie oznacza to jednak, że każdy sad wymaga automatycznie takiego samego programu nawożenia. Najważniejsza pozostaje ocena kondycji roślin i ich rzeczywistego zapotrzebowania. W przypadku jabłoni przydatnym narzędziem pozostaje analiza liści – przykładowo zalecane zakresy zawartości manganu i cynku w liściach jabłoni są określane na podstawie badań diagnostycznych.

Cztery tygodnie mogą zdecydować o odbiorze owocu
W końcówce sezonu łatwo skupić całą uwagę na terminie zbioru, jędrności czy parametrach dojrzałości. Tymczasem o powodzeniu produkcji może zdecydować również coś znacznie bardziej widocznego na pierwszy rzut oka – wygląd owocu.
W przypadku Golden Delicious, Mutsu czy grusz zielona, zdrowa skórka jest elementem jakości, którego nie da się poprawić po zbiorze. Dlatego ostatnie tygodnie przed zbiorami powinny być traktowane jako czas świadomego „domykania” jakości.
Mangan i cynk nie są oczywiście rozwiązaniem wszystkich problemów w sadzie. Nie zastąpią prawidłowego nawodnienia, ochrony, właściwego bilansu makroelementów czy prawidłowego prowadzenia korony. Mogą jednak stanowić ważny element końcowego programu żywieniowego – szczególnie wtedy, gdy celem jest utrzymanie aktywnego liścia i możliwie dobrej jakości owoców do momentu zbioru.




