Yurdusar podbija polskie sady. Jedna maszyna do sadu i plantacji truskawek
Sadownicy coraz częściej spoglądają poza dobrze znane europejskie marki. Przykładem może być brona aktywna YURDUSAR, która w 2026 roku pojawiła się w ofercie firmy Novafarm i bardzo szybko zwróciła uwagę producentów owoców. Co ważne, zainteresowanie maszyną nie ogranicza się wyłącznie do sadowników. Coraz częściej pytają o nią również plantatorzy truskawek i innych upraw jagodowych.
Na polskim rynku maszyn rolniczych i sadowniczych od lat mocną pozycję mają producenci z Włoch, Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej. W segmencie maszyn do uprawy gleby można jednak zauważyć rosnące zainteresowanie konstrukcjami pochodzącymi spoza UE. Dla producentów owoców liczy się dziś nie tylko marka, ale przede wszystkim funkcjonalność, jakość wykonania i cena.
Jedną z maszyn, która w 2026 roku mocno zaznaczyła swoją obecność na polskim rynku, jest brona aktywna YURDUSAR.

Nowa maszyna i duże zainteresowanie
Maszyna pojawiła się wiosną 2026 roku w ofercie firmy Novafarm. Zainteresowanie było bardzo duże, a sprzedaż już w pierwszych miesiącach obecności produktu na rynku zaskoczyła samych sprzedawców.
– W samym marcu, po tygodniu od dostawy, zabrakło maszyn. Klienci musieli czekać na kolejną dostawę – mówi Michał Bigos, doradca handlowy w firmie Novafarm.
Jak dodaje, dużą rolę w sprzedaży odgrywa tradycyjna „poczta pantoflowa”. Sadownik kupuje maszynę, pracuje nią w swoim gospodarstwie, a następnie pokazuje ją sąsiadowi. W ten sposób pojawiają się kolejni zainteresowani. Sadownicy przed zakupem chcą zobaczyć maszynę w rzeczywistych warunkach pracy, a opinia użytkownika z sąsiedniego gospodarstwa często ma większą wartość niż sama reklama.

Jedna maszyna do sadu i truskawek
Jednym z gospodarstw, w którym YURDUSAR pracuje, jest gospodarstwo Damiana Szelągowskiego z Wilkowa. Sadownik prowadzi 5 hektarów jabłoni oraz hektar plantacji truskawek. W sadzie uprawia kilka odmian, m.in. Alwę, Lobo, Paulared, Antonówkę, Szampiona, Prince’a i Elizę.
Jak mówi, w gospodarstwie nie brakowało mu maszyn, ale potrzebował urządzenia, które można wykorzystać zarówno przy uprawie truskawek, jak i w sadzie.
– Brakowało mi takiej maszyny, którą mogę wykorzystać zarówno w uprawie truskawki, jak i w uprawie jabłoni. Taką maszynę zobaczyłem na YouTubie – mówi Damian Szelągowski.
Po obejrzeniu maszyny w internecie zaczął szukać jej w swojej okolicy. Ostatecznie trafił do firmy Novafarm i zdecydował się na YURDUSAR.
– Pojechałem zobaczyć ją na żywo. Jakość była bardzo dobra, cena też była bardzo dobra i padła decyzja na to – relacjonuje sadownik.
Praca w sadzie i przygotowanie pola pod truskawki
YURDUSAR w gospodarstwie Damiana ma być maszyną uniwersalną. Sadownik wykorzystuje ją między innymi do przygotowania ziemi pod sadzenie truskawek oraz do wyrównywania międzyrzędzi w sadzie jabłoniowym.
Pierwsze doświadczenia z maszyną ocenia bardzo dobrze.
– Pracuje się dobrze w ziemi. Po jakiejś orce można ją bez problemu zapuścić po sam dół. W sadzie, przy równaniu, raczej troszeczkę wyżej, ale też bez problemu – mówi użytkownik.
W jego egzemplarzu zastosowano m.in. wał packer, włókę wyrównującą oraz osiem wirników.

Dla gospodarstwa, które łączy produkcję sadowniczą z plantacją truskawek, możliwość wykorzystania jednej maszyny w kilku zadaniach ma szczególne znaczenie. Nie chodzi więc wyłącznie o samą cenę zakupu, ale również o wykorzystanie maszyny przez większą część sezonu.
Co oferuje YURDUSAR?
YURDUSAR jest tureckim producentem maszyn rolniczych. W ofercie firmy znajduje się m.in. Power Harrow, czyli brona aktywna przeznaczona do uprawy gleby i przygotowania łoża siewnego. Maszyna może być wykonywana w szerokościach roboczych od 1000 do 6000 mm, a konstrukcja może być stała lub składana. Deklarowana głębokość pracy sięga 28 cm.

Maszyna może być wyposażona w tylny wał zębaty, którego zadaniem jest wyrównanie i przygotowanie gleby pod dalszą uprawę. Producent przewiduje również opcjonalny układ hydrauliczny pozwalający połączyć bronę z siewnikiem pneumatycznym lub zbożowym, co umożliwia połączenie uprawy gleby z siewem w jednym przejeździe.

YURDUSAR ma w swojej ofercie także inne rozwiązania przeznaczone do uprawy gleby, w tym konstrukcje stałe i składane oraz maszyny przeznaczone do pracy między rzędami.
Jak podkreśla Michał Bigos z Novafarm, właśnie możliwość dopasowania maszyny do różnych gospodarstw jest jednym z jej atutów:
– YURDUSAR oferuje szeroki zakres konfiguracji. Brony aktywne mogą być wykonywane w różnych szerokościach roboczych, od mniejszych maszyn przeznaczonych do gospodarstw sadowniczych i plantacji po większe konstrukcje. Dostępne są wersje stałe i składane, różne warianty wałów, a także dodatkowe wyposażenie pozwalające dopasować maszynę do konkretnych warunków pracy. Dzięki temu klient może skonfigurować maszynę pod swoje gospodarstwo, a nie odwrotnie.

Cena kontra marki premium
Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za YURDUSAR ma być stosunek ceny do wyposażenia. Konstrukcja oferuje rozwiązania, które w przypadku części europejskich producentów dostępne są w droższych konfiguracjach lub jako dodatkowe wyposażenie.
To właśnie tutaj pojawia się najważniejsza dla sadowników kwestia: czy można kupić maszynę o wyposażeniu i jakości zbliżonej do produktów klasy premium, ale za wyraźnie niższą cenę?
Pierwsze doświadczenia użytkowników oraz zainteresowanie maszyną w Polsce sugerują, że dla części gospodarstw odpowiedź jest twierdząca.

Poczta pantoflowa najlepszą reklamą?
W przypadku YURDUSAR ciekawy jest jeszcze jeden element. Maszyna nie próbuje wtapiać się w tłum. Jej charakterystyczna kolorystyka wyraźnie odróżnia ją od wielu maszyn spotykanych na polskich polach i w sadach.
Jednak sam wygląd nie wystarczy, aby przekonać profesjonalnego producenta owoców. W tym przypadku kluczowa może okazać się praca maszyny w realnych warunkach.
Damian Szelągowski szukał urządzenia, które będzie pracowało zarówno przy jabłoniach, jak i truskawkach. YURDUSAR znalazł najpierw w internecie, następnie obejrzał ją na żywo i dopiero wtedy zdecydował się na zakup.
To dokładnie taki mechanizm, który może napędzać sprzedaż nowej marki: jeden sadownik kupuje, drugi widzi maszynę podczas pracy, trzeci pyta o cenę, a kolejny zaczyna szukać informacji w internecie.

Czy YURDUSAR stanie się stałym widokiem w polskich sadach?
Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Rok 2026 jest dopiero początkiem obecności tej marki w szerszej ofercie dla polskiego sadownictwa.
Jedno jest jednak pewne: zainteresowanie broną aktywną YURDUSAR pokazuje, że sadownicy są coraz bardziej otwarci na maszyny pochodzące spoza tradycyjnego grona europejskich producentów. Dla gospodarstw liczy się dziś przede wszystkim to, co maszyna potrafi zrobić, jak jest wykonana, ile kosztuje i czy można wykorzystać ją w kilku rodzajach upraw.
W przypadku gospodarstwa Damiana Szelągowskiego odpowiedź jest prosta: jedna maszyna pracuje zarówno przy przygotowaniu stanowiska pod truskawki, jak i przy wyrównywaniu międzyrzędzi w sadzie.
A jeśli kolejne maszyny będą trafiały do gospodarstw właśnie dzięki rekomendacjom użytkowników, YURDUSAR może być jedną z tych marek, o których w polskich sadach będzie w najbliższych latach coraz głośniej.



