Zbiory jabłek 2026: Jakie stawki za godzinę dla pracowników?

by kobieta

Ile w 2026 roku za godzinę zbioru jabłek? Stawki, pracownicy i coraz większa walka o ręce do pracy

Stawki za zbiór jabłek w 2026 roku ponownie budzą ogromne emocje. Wśród sadowników pojawiają się kwoty rzędu 18–25 zł za godzinę, ale rzeczywisty koszt pracownika może wyglądać zupełnie inaczej. Wszystko zależy bowiem od tego, co poza samą stawką oferuje gospodarz.

Stawki za pracowników to prawdziwa „puszka Pandory”

Pisanie o tym, ile sadownicy będą płacić pracownikom za godzinę zbioru, jest trochę jak otwieranie puszki Pandory. W przestrzeni medialnej, na forach branżowych i w rozmowach między sadownikami pojawiają się bardzo różne kwoty. I trudno wskazać jedną stawkę, którą można byłoby uznać za obowiązującą w całym kraju.

Powód jest prosty – nie każda godzina pracy jest dla pracownika warta tyle samo.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osoby, która przyjeżdża do gospodarstwa na kilka tygodni, mieszka na miejscu, ma zapewnione zakwaterowanie, a sadownik ponosi związane z tym koszty. Dochodzi do tego często możliwość skorzystania z transportu na zakupy, a czasami również produkty spożywcze z gospodarstwa – ziemniaki, cebula czy marchew.

To wszystko ma realną wartość.

Inaczej wygląda natomiast sytuacja pracownika, który codziennie rano wsiada do własnego samochodu i pokonuje 30, 40 czy nawet 50 kilometrów, aby dotrzeć do gospodarstwa. Sam zapewnia sobie wyżywienie, ponosi koszty paliwa i dojazdu, a po zakończeniu pracy wraca do domu.

Nie można więc porównywać tych dwóch sytuacji wyłącznie przez pryzmat kwoty zapisanej jako „stawka za godzinę”.

Ile więc w 2026 roku za zbiór?

Z pierwszych sygnałów pojawiających się w branży wynika, że najczęściej wymieniane obecnie stawki oscylują w granicach 20–22 zł za godzinę. Są to jednak informacje pochodzące z rozmów i wpisów sadowników, a nie oficjalny cennik czy badanie całego rynku.

W przypadku pracownika zakwaterowanego na gospodarstwie, któremu sadownik zapewnia część świadczeń dodatkowych, stawka wynosi 20 – 21 złotych za godzinę. Z kolei przy pracowniku dojeżdżającym codziennie z własnej miejscowości, ponoszącym koszty transportu i wyżywienia, oczekiwania płacowe mogą być wyraźnie wyższe i sięgać nawet 25 złotych za godzinę.

Dlatego mówiąc o stawkach rzędu 18–25 zł za godzinę, trzeba mieć świadomość, że jest to jedynie pewien obraz rynku, a nie uniwersalna odpowiedź na pytanie, ile należy zapłacić pracownikowi.

Pracowników brakuje. I właśnie teraz zaczyna się prawdziwa rozgrywka

Sam poziom stawek to jednak tylko jedna strona problemu.

Drugą – i być może w tym roku jeszcze ważniejszą – jest dostępność pracowników.

Z rozmów z sadownikami wynika, że z pracownikami jest obecnie trudno. Wielu gospodarzy przyznaje, że nie ma wystarczającej liczby osób do zbiorów i trudno jest nowych pracowników pozyskać.

A zbiory jabłek są już naprawdę blisko.

Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla całego rynku pracy sezonowej. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego wiele rodzin, w tym pracownicy z Ukrainy, będzie musiało najpierw zorganizować naukę i opiekę nad dziećmi. Dopiero później część osób będzie podejmowała decyzje dotyczące dalszej pracy sezonowej.

Dlatego wiele może się wyjaśnić właśnie w tym tygodniu.

Na razie sytuacja jest dynamiczna. Z jednej strony sadownicy mówią o braku rąk do pracy, z drugiej – do naszej redakcji docierają również sygnały od osób poszukujących zatrudnienia przy zbiorach.

Tylko dzisiaj, 31 sierpnia, otrzymaliśmy cztery telefony od osób, które przez pomyłkę skontaktowały się z portalem, szukając pracy przy zbiorach.

To pokazuje, że z jednej strony pracowników jest mało w konkretnych gospodarstwach i lokalizacjach, ale z drugiej – osoby zainteresowane pracą nadal są na rynku. Kluczowe pozostaje więc ich znalezienie, przyciągnięcie i zatrzymanie na czas zbiorów.

Pracownicy pytają o akord

Ciekawym sygnałem, który pojawia się w rozmowach z pracownikami, jest również zainteresowanie wynagrodzeniem akordowym.

Niektórzy pracownicy chcieliby zarabiać nie za godzinę, ale za ilość zerwanych jabłek. Z ich perspektywy może to być atrakcyjna forma wynagrodzenia – im szybciej pracują, tym więcej mogą zarobić.

W przypadku jabłek deserowych sprawa nie jest jednak taka prosta.

W sadzie nie liczy się wyłącznie liczba zerwanych jabłek

Przy zbiorze jabłek deserowych najważniejsza jest przecież nie tylko wydajność, ale przede wszystkim jakość wykonanego zbioru.

Jabłko musi zostać zerwane delikatnie. Nie powinno zostać obite ani uszkodzone. Pracownik musi uważać również na drzewo i pąki kwiatowe, które będą odpowiadały za przyszłoroczny plon.

W niektórych kwaterach drzewa wymagają naprawdę dokładnego i spokojnego zbioru.

Jeżeli pracownik jest rozliczany wyłącznie za ilość, pojawia się ryzyko, że tempo pracy zacznie być ważniejsze od jakości. A wtedy może dojść do obijania owoców, wyłamywania pąków czy uszkadzania drzew.

W sadzie to może być bardzo droga oszczędność.

Dlatego akord przy zbiorze jabłek deserowych wymaga bardzo rozsądnego skonstruowania zasad. Jeżeli ma funkcjonować, powinien uwzględniać nie tylko ilość, ale również jakość owoców i sposób wykonywania pracy.

Ile naprawdę kosztuje pracownik?

To pytanie warto zadawać szerzej niż tylko: „Ile dajecie za godzinę?”.

Jeżeli sadownik zapewnia:

  • zakwaterowanie,
  • media,
  • transport na zakupy,
  • organizację pobytu,
  • formalności i ubezpieczenie zgodnie z obowiązującą formą zatrudnienia,

to całkowity koszt pracownika jest znacznie wyższy niż sama kwota wypłacana „na rękę” czy ustalana jako stawka za godzinę.

Z kolei pracownik dojeżdżający codziennie własnym samochodem ponosi koszty, których nie ma osoba mieszkająca na gospodarstwie.

Dlatego nie zawsze wyższa stawka godzinowa oznacza, że pracownik otrzymuje zdecydowanie lepszą ofertę, a niższa stawka nie zawsze oznacza, że sadownik płaci mniej w ujęciu całkowitego kosztu zatrudnienia.

Rynek pracy sezonowej jest bardziej skomplikowany.

A jak jest u Was?

Jesteśmy bardzo ciekawi, jak wygląda sytuacja w poszczególnych regionach.

Ile oferujecie w tym roku za godzinę zbioru jabłek? Czy macie już komplet pracowników? Czy trudno było ich znaleźć? A może pracownicy sami proponują Wam pracę na akord?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach pod artykułem oraz na naszym Facebooku.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.