Prawie 9 zł za litr!

by kobieta

20 września 2026 r. ceny paliw w Polsce są już na poziomach, które jeszcze niedawno wydawały się trudne do wyobrażenia. Diesel kosztuje średnio około 8,89 zł za litr, a benzyna Pb95 około 7,99 zł. Dla rolników i sadowników szczególnie bolesna jest cena oleju napędowego – paliwa, bez którego trudno wyobrazić sobie pracę ciągników, kombajnów, opryskiwaczy czy samochodów dostawczych.

Diesel na granicy 9 zł za litr

Według najnowszych danych średnia cena oleju napędowego w Polsce sięga obecnie 8,89 zł/l. To wzrost o około 14 groszy w ciągu tygodnia i jednocześnie poziom określany jako rekordowy. Jeszcze niedawno średnia cena diesla wynosiła 8,75 zł/l.

Dla gospodarstw rolnych każdy dodatkowy grosz na litrze ma znaczenie. Przy zakupie 1000 litrów różnica 10 groszy oznacza 100 zł dodatkowego kosztu, a przy 5000 litrach – już 500 zł. W gospodarstwie, które w sezonie zużywa dziesiątki tysięcy litrów paliwa, rachunek rośnie bardzo szybko.

Rolnik płaci nie tylko za przejazd ciągnika

Wysoka cena diesla nie oznacza wyłącznie droższego tankowania ciągnika.

Paliwo jest częścią kosztu praktycznie każdej pracy wykonywanej w gospodarstwie: orki, siewu, uprawy, nawożenia, oprysków, zbioru czy transportu płodów rolnych. W sadownictwie dochodzi do tego praca ciągników sadowniczych, opryskiwaczy, urządzeń pomocniczych oraz transport owoców.

Dlatego cena oleju napędowego może ostatecznie znaleźć odzwierciedlenie w kosztach produkcji kilograma jabłek, wiśni, gruszek czy innych płodów rolnych.

I właśnie dlatego sytuacja na rynku ropy jest dla rolników znacznie ważniejsza, niż mogłoby się wydawać po samym spojrzeniu na pylon przy stacji paliw.

Ropa znów powyżej 100 dolarów

Na światowym rynku główny europejski benchmark, czyli ropa Brent, pozostaje powyżej 100 dolarów za baryłkę.

Ostatnie notowanie z piątku 18 września zakończyło się na poziomie około 103,87 dol. za baryłkę Brent, po spadku o 0,91 proc. Wcześniej cena dochodziła do ponad 108 dolarów.

Jeszcze na początku września Brent kosztowała około 92–95 dolarów. Oznacza to, że w ciągu kilkunastu dni rynek przeszedł bardzo gwałtowną zmianę.

W piątek ropa ponownie potaniała. Nie oznacza to jednak, że polscy kierowcy czy rolnicy mogą od razu oczekiwać obniżek na stacjach. Cena paliwa w Polsce zależy bowiem nie tylko od samej ropy.

Liczą się również ceny gotowych produktów paliwowych na europejskim rynku ARA, kurs złotego wobec dolara, marże rafineryjne, koszty transportu, podatki oraz krajowe ceny hurtowe.

Benzyna również coraz droższa

Choć to diesel znajduje się obecnie w centrum uwagi, problem dotyczy również benzyny.

Jak informuje serwis e-Petrol, średnia cena benzyny 95 wzrosła o 10 groszy i wyniosła 7,99 zł/l. Z kolei cena oleju napędowego podskoczyła o 14 groszy i zatrzymała się na poziomie 8,89 zł/l. O 13 groszy podrożało LPG, ale kierowcy muszą za niego płacić znacznie mniej niż za pozostałe rodzaje paliwa, bo 3,10 zł/l.

To istotne także dla rolników. Nie każdy pojazd w gospodarstwie pracuje na oleju napędowym. Samochód osobowy, którym rolnik jedzie do miasta, urzędu, banku, sklepu, na rynek czy po części do maszyn, bardzo często ma silnik benzynowy.

Dlatego droższa Pb95 czy Pb98 jest kolejnym elementem rosnących kosztów prowadzenia gospodarstwa..

Dla rolnika najważniejszy jest koszt przejechanego hektara

W przypadku gospodarstwa rolnego nie chodzi przecież o to, czy litr kosztuje 8,89 czy 8,99 zł sam w sobie. Najważniejsze pytanie brzmi: ile kosztuje wykonanie konkretnej pracy?

Jeżeli ciągnik podczas określonego zabiegu zużywa 15 litrów paliwa na godzinę, podwyżka ceny diesla o 1 zł oznacza 15 zł dodatkowego kosztu każdej godziny pracy tej maszyny. Przy kilkudziesięciu czy kilkuset godzinach różnica robi się znacząca.

W sadzie podobnie. Opryski, koszenie, transport, praca ciągników i przewóz owoców wymagają paliwa. Im droższy diesel, tym większa presja na koszty całej produkcji.

A przecież paliwo jest tylko jednym z elementów rachunku. Rolnik płaci również więcej za części, nawozy, środki ochrony roślin, usługi mechanizacyjne, transport i energię.

Dla rolnictwa to nie jest tylko wiadomość z rynku paliw

Droga ropa i drogi diesel zaczynają być problemem całego łańcucha produkcji żywności.

Rolnik tankuje ciągnik. Sadownik tankuje ciągnik i opryskiwacz. Firma usługowa tankuje maszyny. Przewoźnik tankuje ciężarówkę. A później każdy z tych kosztów znajduje swoje miejsce w cenie usługi, transportu albo produktu.

Do tego dochodzi zwykłe życie: samochód osobowy, którym rolnik codziennie dojeżdża do gospodarstwa, sklepu, urzędu czy miasta.

Dlatego ropa za ponad 100 dolarów i diesel 9 zł za litr to nie jest wyłącznie problem kierowców. To problem kosztów prowadzenia gospodarstw i całej gospodarki rolnej.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.