W sadach wiśniowych rozpoczęły się prace związane z mechanicznym cięciem drzew. Jednym z sadowników, który właśnie rozpoczął ten etap prac, jest Mariusz Pudzianowski. Strongman i wielokrotny mistrz świata pokazał, jak wygląda przycinanie wiśni w jego sadzie.
Jak wyjaśnił Pudzianowski, cięcie wykonywane jest etapami. Najpierw maszyna podcina górę i boki drzew, a następnie wykonywane jest cięcie dolnej części. Dzięki mechanicznemu podcinaniu można znacznie szybciej przeprowadzić prace w całym sadzie.

– Akurat teraz podcinam dół, bo robimy to na dwa razy. Najpierw góra i bok, a później dół – tłumaczył.
Po przejeździe maszyny nie wszystko jest jednak gotowe. W niektórych miejscach potrzebna jest jeszcze ręczna korekta sekatorem, aby poprawić kształt drzew i usunąć fragmenty, których maszyna nie przycięła odpowiednio.

Pudzianowski pokazał również efekt pracy maszyny, komentując kolejne przejazdy i przycinanie drzewek. Jak przyznał, choć z boku może wyglądać to jak ciekawa „zabawa”, w rzeczywistości jest to normalna, konkretna praca w gospodarstwie.
– Trzeba brać się trochę za robotę, bo samo się nic nie zrobi – podsumował.
Mechaniczne cięcie jest dziś jednym z elementów prowadzenia nowoczesnych sadów. Pozwala ograniczyć czas potrzebny na wykonanie prac, choć nadal konieczne są ręczne poprawki. Po zakończeniu cięcia sadownik może przejść do kolejnych etapów przygotowania drzew do dalszego sezonu.



