w ,

Truskawka do mrożenia 2026: Skupy kupują owoce, ale ceny pozostają tajemnicą

Skupy biorą truskawkę, ale ceny nie chcą zdradzać. „Cena będzie jutro”, „Cena będzie w poniedziałek”

W miniony weekend nasza redakcja przeprowadziła serię rozmów telefonicznych z plantatorami oraz punktami skupu w różnych regionach Polski. Celem było ustalenie aktualnych cen truskawki przemysłowej przeznaczonej do mrożenia. Efekt tych rozmów okazał się zaskakująco jednolity – niemal wszędzie, gdzie dzwoniliśmy, słyszeliśmy tę samą odpowiedź: ceny na dziś jeszcze nie ma.

W wielu punktach skupu informowano, że owoce są przyjmowane na bieżąco, jednak stawka za dostarczony surowiec zostanie ustalona później. Plantatorzy słyszeli, że cena zostanie podana w niedzielę lub dopiero w poniedziałek. W praktyce oznacza to, że producenci dostarczają owoce bez pewności, ile ostatecznie otrzymają za kilogram truskawek.

Można odnieść wrażenie, że cena truskawki przemysłowej stała się w tym sezonie swego rodzaju tajemnicą. Skupy są zainteresowane zakupem surowca i aktywnie go pozyskują, jednak niechętnie deklarują konkretne stawki. Wielu rozmówców zwracało uwagę, że podmioty skupujące starają się unikać sytuacji, w której zbyt wcześnie zadeklarowana cena mogłaby okazać się dla nich niekorzystna w kolejnych dniach handlu.

Nie oznacza to jednak, że na rynku nie pojawiają się żadne konkretne liczby. Niektóre punkty skupu już na początku rozmowy informowały o obowiązujących stawkach. Najczęściej wymieniane ceny za truskawkę do mrożenia mieściły się w przedziale od 5,50 do 6,00 zł za kilogram. Były to jednak pojedyncze przypadki, podczas gdy większość skupujących wolała wstrzymać się z oficjalnym podawaniem cenników.

Z rozmów przeprowadzonych przez redakcję wynika, że truskawka przemysłowa jest obecnie skupowana, a zakłady oraz pośrednicy przygotowują się na zwiększone dostawy owoców. Szczególnie intensywny ruch na rynku spodziewany jest właśnie dziś, 8 czerwca, gdy do punktów skupu zacznie trafiać większa ilość surowca z głównych rejonów produkcji.

Sytuacja budzi jednak niepokój wśród plantatorów. Trudno bowiem podejmować decyzje dotyczące zbioru i sprzedaży owoców, gdy ostateczna cena pozostaje niewiadomą. Rynek wysyła obecnie jasny sygnał: truskawki są potrzebne i każdy chce je kupować, ale jednocześnie skupujący starają się nie deklarować zbyt wysokich stawek, aby nie ponosić dodatkowego ryzyka.

Najbliższe dni powinny przynieść więcej klarowności. Wraz ze wzrostem podaży oraz uruchamianiem kolejnych linii produkcyjnych w zakładach przetwórczych rynek będzie musiał wypracować bardziej przejrzyste zasady handlu.

UDOSTĘPNIJ

Ile płacą za Galę, Prince i Ligola? Znamy aktualne ceny eksportowe