Polska śliwka trafia do Biedronki. Sieć stawia na krajowych sadowników

by kobieta

Sezon na polskie śliwki rozpoczął się w Biedronce. Od 6 sierpnia klienci sieci mogą kupować owoce pochodzące z krajowych sadów. Jak podkreśla sieć, zdecydowana większość śliwek sprzedawanych w ubiegłym sezonie pochodziła z Polski. Za dostawami stoją wieloletnie relacje z rodzimymi gospodarstwami sadowniczymi.

Polska śliwka rozpoczyna kolejny etap sezonu owocowego w Biedronce. Po truskawkach i malinach na półki sieci trafiają owoce z krajowych sadów. Biedronka informuje, że w ubiegłym sezonie do jej sklepów dostarczono łącznie blisko 15 tys. ton śliwek, z czego 14,2 tys. ton stanowiły owoce pochodzące z Polski.

Oznacza to, że 94,75 proc. śliwek w całej ofercie sieci pochodziło z krajowych upraw.

Ponad 14 tys. ton polskich śliwek

Tak duży udział krajowego produktu jest efektem współpracy sieci z polskimi gospodarstwami sadowniczymi. Biedronka podkreśla, że wieloletnie i stabilne relacje z dostawcami pozwalają gospodarstwom rozwijać produkcję, inwestować w infrastrukturę oraz zwiększać swoją obecność na rynku.

– Biedronka konsekwentnie stawia na lokalność, współpracując z polskimi dostawcami i zapewniając klientom dostęp do świeżych owoców najwyższej jakości w jak najbardziej przystępnej cenie. Dzięki wieloletnim, stabilnym partnerstwom z lokalnymi gospodarstwami jesteśmy w stanie wspierać rozwój rodzimej gospodarki. Naszym celem jest, aby każdy polski konsument miał codzienny i łatwy dostęp do witamin z pewnego, polskiego źródła – mówi Marcin Goździk, Menedżer Kategorii w Biedronce.

W praktyce oznacza to możliwość zagospodarowania dużego wolumenu owoców pochodzących z krajowych gospodarstw. Dla producentów współpraca z dużą siecią handlową może oznaczać przede wszystkim większą przewidywalność sprzedaży oraz możliwość planowania inwestycji w gospodarstwie.

„Nasze gospodarstwo udało się znacząco rozwinąć i zmodernizować”

Przykładem takiej współpracy jest gospodarstwo Marcina i Moniki Żak z miejscowości Żerniki Górne w województwie świętokrzyskim, w powiecie buskim. Sadownicy rozpoczęli współpracę z Biedronką w 2021 roku.

Jak podkreśla Marcin Żak, kilkuletnia współpraca przełożyła się nie tylko na stabilność sprzedaży, ale również na rozwój gospodarstwa.

– Wraz z żoną Moniką prowadzimy gospodarstwo sadownicze położone w miejscowości Żerniki Górne (woj. świętokrzyskie, powiat buski). Współpracę z Biedronką rozpoczęliśmy w 2021 roku, dzięki czemu nasze gospodarstwo udało się znacząco rozwinąć i zmodernizować. Poprzez tę kilkuletnią współpracę zyskaliśmy stabilność sprzedaży naszych owoców oraz większą rozpoznawalność na rynku polskim – mówi Marcin Żak.

Dla gospodarstw sadowniczych stabilny odbiorca jest szczególnie istotny w przypadku produkcji wieloletniej, w której decyzje inwestycyjne podejmowane są z dużym wyprzedzeniem. Rozwój zaplecza produkcyjnego, przechowalniczego czy infrastruktury potrzebnej do przygotowania owoców do sprzedaży wymaga bowiem zarówno kapitału, jak i odpowiedniego planowania.

Śliwka kolejnym owocem z krajowych sadów

Śliwki zajmują ważne miejsce w polskiej produkcji sadowniczej i są jednocześnie jednym z owoców mocno związanych z krajową kuchnią. Oprócz sprzedaży w postaci świeżej znajdują zastosowanie w przetwórstwie, wypiekach, powidłach i innych domowych przetworach.

Biedronka wskazuje, że śliwka jest kolejnym elementem oferty sezonowych owoców pochodzących z Polski. Wcześniej w ramach krajowego sezonu w sklepach sieci dostępne były m.in. truskawki i maliny.

W przypadku malin w ubiegłym roku sieć sprzedała prawie 9 mln opakowań, z czego około 80 proc. stanowiły owoce pochodzące z krajowych upraw.

Z sadu do centrum dystrybucyjnego

Istotnym elementem sprzedaży świeżych owoców jest również logistyka. Jak informuje Biedronka, śliwki trafiają z gospodarstw do centrów dystrybucyjnych w odpowiednim momencie dojrzałości, co ma pozwolić na zachowanie ich jakości i świeżości podczas dalszej dystrybucji.

Od 6 sierpnia polskie śliwki są dostępne w sklepach Biedronki w promocyjnej cenie.

Tegoroczny start sezonu jest jednocześnie kolejnym przykładem tego, jak duże sieci handlowe mogą wpływać na kanały sprzedaży krajowych owoców. Dla sadowników współpraca z dużym odbiorcą oznacza możliwość sprzedaży znacznych partii produkcji, natomiast dla konsumentów – dostęp do owoców z polskich gospodarstw w okresie ich krajowej podaży.

W ubiegłym sezonie udział polskich śliwek w ofercie Biedronki wyniósł 94,75 proc. przy łącznej sprzedaży blisko 15 tys. ton tych owoców.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.