W wielu regionach Polski sytuacja w sadach i na plantacjach jagodowych staje się dramatyczna. Sadownicy i plantatorzy alarmują, że od początku wiosny opady były symboliczne, a ziemia z dnia na dzień traci resztki wilgoci. Wielu gospodarzy przyznaje wprost — nawet najstarsi mieszkańcy wsi nie pamiętają tak suchego początku sezonu.
– „Takiego roku jeszcze nie było. Deszczu tyle, co na łyżce od zupy” – mówią sadownicy z centralnej Polski.
Problem jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ susza pojawiła się tuż po silnych wiosennych przymrozkach, które wcześniej uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców. Teraz rośliny muszą walczyć nie tylko ze skutkami mrozu, ale również z dramatycznym niedoborem wody.
Według sadowników gleba jest tak przesuszona, że nawet intensywne podlewanie często nie przynosi oczekiwanych efektów. Woda bardzo szybko znika w głębszych warstwach ziemi, a rośliny nie są w stanie pobrać odpowiedniej ilości wilgoci.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej również zwraca uwagę na pogarszającą się sytuację hydrologiczną i meteorologiczną w kraju. W najnowszych raportach IMGW podkreśla, że poziom wilgotności gleby jest niski, a deficyt opadów utrzymuje się w wielu regionach Polski.
Brak opadów jest szczególnie groźny właśnie teraz — w okresie intensywnego wzrostu i kwitnienia roślin sadowniczych. Jabłonie, grusze oraz plantacje truskawek, malin, borówki czy porzeczek potrzebują dużych ilości wody, aby prawidłowo się rozwijać i utrzymać zawiązki owoców.
Tymczasem sytuacja w wielu sadach jest bardzo trudna. Dane z monitoringu wilgotności gleby pokazują, że ziemia jest wyraźnie suchsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Sadownicy obserwują wolniejszy rozwój roślin, słabsze kwitnienie i problemy z regeneracją po przymrozkach.
Największe obawy dotyczą obecnie jabłoni. Po kwietniowych i majowych spadkach temperatur część kwiatów została uszkodzona lub całkowicie przemarzła. Tam, gdzie drzewa próbują jeszcze utrzymać owoce, potrzebna jest odpowiednia ilość wilgoci. Bez niej zawiązki mogą masowo opadać, a owoce będą drobniejsze i gorszej jakości.
Problemy mają również plantatorzy owoców jagodowych. Na wielu plantacjach truskawek i malin gleba jest bardzo sucha już kilka centymetrów pod powierzchnią. Rolnicy obawiają się, że jeśli w najbliższych tygodniach nie pojawią się regularne opady, tegoroczne plony mogą być znacznie niższe.
Problem suszy w Polsce pogłębia się z roku na rok. Coraz cieplejsze zimy, mała ilość śniegu oraz długie okresy bez opadów powodują spadek poziomu wód gruntowych i coraz większe problemy z retencją wody. IMGW oraz eksperci od monitoringu suszy ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogarszać.





