Fala przymrozków uderzy w polskie rolnictwo. Kluczowe dni zdecydują o plonach
Końcówka kwietnia 2026 roku zapisze się jako jeden z najbardziej wymagających okresów dla sadowników i rolników w ostatnich latach. Nad Polskę napływa chłodne powietrze z północy, które przyniesie serię nocnych przymrozków – szczególnie groźnych w czasie intensywnej wegetacji roślin.
Chłód zamiast wiosny
Od 24 kwietnia (piątek) następuje wyraźne załamanie pogody. Temperatury w dzień utrzymają się na poziomie około 8–12°C, jednak nocami będą spadać poniżej zera. Lokalnie, zwłaszcza na wschodzie kraju oraz w obniżeniach terenu, możliwe są spadki do -2°C, a przy gruncie jeszcze niższe.
Sytuacja synoptyczna jest nietypowa – zamiast ciepłych mas powietrza z południa, do Polski napływa zimne powietrze arktyczne. To właśnie ono odpowiada za utrzymujące się ochłodzenie oraz zwiększone ryzyko przymrozków.
Kulminacja zagrożenia: 25–27 kwietnia
Najbardziej niebezpieczny okres przypadnie na weekend oraz początek przyszłego tygodnia (25–27 kwietnia). W tym czasie przymrozki mogą występować każdej nocy i o świcie na terenie niemal całego kraju.
W wielu regionach temperatura przy gruncie może spaść nawet do -4°C, a lokalnie – w zastoiskach chłodu – nawet do -7°C. To wartości, które mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń upraw, szczególnie w sadach.
Sady w największym niebezpieczeństwie
Obecny moment jest wyjątkowo krytyczny dla branży sadowniczej. Wiele gatunków znajduje się w fazie kwitnienia – najbardziej wrażliwej na spadki temperatur.
Najbardziej zagrożone są:
- jabłonie, wiśnie i czereśnie w pełni kwitnienia,
- plantacje truskawek i borówki,
- rzepak ozimy w fazie pąkowania i kwitnienia,
- wczesne uprawy warzyw gruntowych.
Eksperci podkreślają, że przymrozki przygruntowe są szczególnie niebezpieczne, ponieważ temperatura tuż nad powierzchnią gleby może być o kilka stopni niższa niż na standardowej wysokości pomiarowej.
Kolejne dni nadal z ryzykiem
Choć po 28 kwietnia prognozy wskazują na większą zmienność pogody, w tym opady i silniejszy wiatr, ryzyko przymrozków nie zniknie. Nadal możliwe będą lokalne spadki temperatur poniżej zera, szczególnie nocami i nad ranem.
Możliwe straty i trudny początek maja
Pierwsze sygnały o potencjalnych stratach już się pojawiają. Jeśli prognozy się sprawdzą, część upraw – zwłaszcza sadowniczych – może zostać poważnie uszkodzona.
Niepokojące są również prognozy długoterminowe. Wszystko wskazuje na to, że chłodna aura utrzyma się także podczas majówki. Temperatury w dzień mogą nie przekraczać 10°C, a nocami wciąż możliwe będą spadki w okolice zera.
Decydujący moment sezonu
Najbliższe dni będą miały kluczowe znaczenie dla tegorocznych plonów. Seria przymrozków, zbieżna z intensywną fazą rozwoju roślin, stawia producentów przed poważnym wyzwaniem.
Dla wielu gospodarstw to właśnie końcówka kwietnia może okazać się momentem, który przesądzi o skali zbiorów w sezonie 2026.







