Sadownicy coraz częściej stawiają na rozwiązania ograniczające pozostałości i wspierające integrowaną ochronę sadów
Produkcja czereśni staje się dziś jednym z najbardziej wymagających segmentów nowoczesnego sadownictwa. Rosnące koszty produkcji, ograniczanie dostępnych substancji aktywnych oraz coraz bardziej rygorystyczne wymagania odbiorców sprawiają, że sadownicy muszą szukać nowych metod skutecznej ochrony owoców.
Szczególnie trudnym wyzwaniem pozostaje walka z nasionnicą trześniówką – szkodnikiem, który może całkowicie zdyskwalifikować plon handlowy. Coraz większe zainteresowanie producentów budzi więc Decis Trap Cerasi – rozwiązanie łączące monitoring oraz ograniczanie populacji szkodnika.
O praktycznych doświadczeniach z wykorzystaniem tego rozwiązania mówił właściciel gospodarstwa Boryna Adam Borzęcki, natomiast aspekt technologiczny i ochroniarski wyjaśniała Barbara Witkowska z firmy Bayer Polska.
Rynek wymusza zmianę podejścia do ochrony
Jak podkreśla Adam Borzęcki, nowoczesna produkcja czereśni wymaga dziś zupełnie innego podejścia niż jeszcze kilka lat temu.
— Produkcja czereśni na rynek deserowy, szczególnie do supermarketów czy na eksport, wiąże się obecnie z ogromną presją dotyczącą pozostałości środków ochrony roślin. Sadownicy muszą bardzo precyzyjnie planować program ochrony i szukać rozwiązań, które pozwolą ograniczyć liczbę zabiegów chemicznych — podkreśla właściciel gospodarstwa.
Coraz większym problemem staje się również ograniczona liczba dostępnych substancji aktywnych do zwalczania szkodników. Wycofywanie kolejnych preparatów powoduje, że producenci są zmuszeni budować nowe strategie ochrony.
Barbara Witkowska z firmy Bayer Polska zwraca uwagę, że właśnie dlatego rośnie znaczenie metod integrowanych.
— Sadownictwo bardzo dynamicznie się zmienia. Dzisiaj nie wystarczy już skuteczność samego zabiegu. Liczy się także bezpieczeństwo pozostałościowe, możliwość eksportu oraz zgodność z wymaganiami sieci handlowych. Dlatego rozwiązania wspierające integrowaną ochronę będą odgrywały coraz większą rolę — zaznacza ekspertka.

Nasionnica trześniówka – zagrożenie dla jakości i sprzedaży
Nasionnica trześniówka pozostaje jednym z najgroźniejszych szkodników w uprawie czereśni. Larwy rozwijające się w owocach praktycznie eliminują możliwość sprzedaży owoców deserowych.
Jak podkreśla Adam Borzęcki, nawet niewielka obecność uszkodzonych owoców może oznaczać ogromne problemy handlowe.
— Dzisiaj odbiorcy oczekują praktycznie idealnego towaru. W przypadku czereśni nawet pojedyncze owoce z larwami oznaczają reklamacje i ryzyko utraty rynku — mówi producent.
Dodatkowym problemem jest coraz trudniejsze przewidywanie nalotów szkodnika.
— Pogoda bardzo wpływa na aktywność nasionnicy. W niektórych sezonach naloty są gwałtowne i trudno idealnie trafić z klasycznym zabiegiem chemicznym. Dlatego monitoring jest dziś absolutnie podstawą — podkreśla Barbara Witkowska.

Decis Trap Cerasi – monitoring i ograniczanie populacji w jednym
Decis Trap Cerasi to rozwiązanie oparte na pułapkach zawierających atraktant oraz deltametrynę w specjalnej formulacji pozwalającej na długotrwałe uwalnianie się. Barbara Witkowska wyjaśnia, że produkt został przygotowany w sposób maksymalnie uproszczający pracę sadownika.
— To gotowa do użycia pułapka. Nie wymaga przygotowywania cieczy roboczej czy dodatkowych czynności. Po wyjęciu z opakowania można ją od razu zawiesić w sadzie — tłumaczy ekspertka z Bayer Polska.
Wewnątrz znajduje się specjalna saszetka odpowiedzialna za przywabianie owadów. Jak zaznacza ekspertka, sadownicy często popełniają błąd próbując ją otwierać lub czyścić pojemnik.
— Tej saszetki absolutnie nie wolno otwierać ani myć. Jej zabrudzona powierzchnia jest naturalnym elementem działania produktu. To właśnie tam znajduje się formulacja zawierająca substancję aktywną — wyjaśnia Barbara Witkowska.
Nawet trzy miesiące działania
Jedną z największych zalet rozwiązania jest długotrwałe działanie.
— Deltametryna uwalnia się stopniowo nawet przez około trzy miesiące od momentu wywieszenia pułapki. Dzięki temu sadownik uzyskuje ochronę praktycznie przez cały okres aktywności nasionnicy — podkreśla ekspertka.

W gospodarstwie Boryna rozwiązanie było wcześniej testowane na wybranych kwaterach. Po pozytywnych doświadczeniach zdecydowano o szerszym wdrożeniu.
— W poprzednim sezonie sprawdzaliśmy produkt w praktyce i wyniki były bardzo obiecujące. Dlatego w tym roku zdecydowaliśmy się zastosować go szerzej w sadzie — mówi Adam Borzęcki.
Ograniczanie liczby zabiegów chemicznych
Sadownicy coraz częściej poszukują rozwiązań pozwalających zmniejszyć intensywność ochrony chemicznej bez utraty jakości owoców.
Jak podkreśla Barbara Witkowska, Decis Trap Cerasi nie zawsze zastępuje całkowicie ochronę chemiczną, ale może znacząco wspierać cały program ochrony.
— To bardzo ważny element integrowanej ochrony. Pułapki pozwalają ograniczać populację szkodnika w sposób ciągły, a jednocześnie wspierają monitoring sytuacji w sadzie. Dzięki temu decyzje dotyczące ewentualnych zabiegów można podejmować znacznie bardziej precyzyjnie — tłumaczy ekspertka.
W praktyce rozwiązanie może być szczególnie cenne w gospodarstwach:
- eksportowych,
- współpracujących z sieciami handlowymi,
- produkujących owoce premium,
- nastawionych na ograniczanie pozostałości.

Kluczowe znaczenie ma prawidłowe rozwieszenie pułapek
Podczas rozmowy dużo miejsca poświęcono także praktycznym aspektom stosowania produktu.
Barbara Witkowska przypomina, że standardowa rekomendacja to około 100 pułapek na hektar.
— Bardzo ważne jest również odpowiednie rozmieszczenie pułapek. Powinny znajdować się w cieniu, najlepiej wewnątrz korony drzewa, ale jednocześnie nie mogą być zasłonięte przez liście. Otwory muszą pozostać dostępne dla owadów — zaznacza ekspertka.
W sadach o niższych koronach pułapki zawiesza się zwykle na wysokości około dwóch metrów. W wyższych nasadzeniach można umieszczać je wyżej, ponieważ nasionnica często aktywnie przemieszcza się w górnych partiach drzew.
W sezonach z mniejszym plonem presja może być większa
Adam Borzęcki zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt praktyczny.
— W latach, kiedy owoców jest mniej, szkodniki bardzo często koncentrują się właśnie na sadach posiadających plon. To oznacza, że presja może być nawet większa niż zwykle — podkreśla sadownik.
Dlatego monitoring oraz systematyczna obserwacja sytuacji w sadzie stają się kluczowym elementem skutecznej ochrony.

Przyszłość należy do integrowanej ochrony
Zdaniem Barbary Witkowskiej nowoczesna produkcja czereśni będzie coraz mocniej opierała się na łączeniu różnych metod ochrony.
— Przyszłość sadownictwa to integrowanie metod biologicznych, mechanicznych i chemicznych w taki sposób, aby osiągać wysoką skuteczność przy jednoczesnym ograniczaniu pozostałości. Decis Trap Cerasi bardzo dobrze wpisuje się w ten kierunek — podsumowuje ekspertka z Bayer Polska.
Również Adam Borzęcki podkreśla, że nowoczesne gospodarstwa muszą dziś myśleć nie tylko o skuteczności ochrony, ale również o przyszłych wymaganiach rynku.
— Odbiorcy będą oczekiwali coraz wyższej jakości i coraz niższych pozostałości. Dlatego takie rozwiązania stają się dla sadowników bardzo ważnym elementem nowoczesnej technologii produkcji czereśni — podsumowuje właściciel gospodarstwa Boryna.
Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć szczególną uwagę na stosowane zwroty wskazujące na rodzaj zagrożenia i symbole ostrzegawcze umieszczone w etykietach oraz przestrzegaj zalecanych środków bezpieczeństwa.






