Jeden z najgłośniejszych robotów humanoidalnych ostatnich miesięcy zamienił laboratorium na sad i winnicę. Maszyna rozwijana przez Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji AGH odwiedziła Winnicę Garlicki Lamus, gdzie wspólnie z naukowcami i sadownikami sprawdzano, jak poradzi sobie w prawdziwych warunkach gospodarstwa. Robot, znany jako Barbara i oparty na platformie Unitree G1 Edu, jest wykorzystywany do badań nad sztuczną inteligencją, komunikacją i manipulacją przedmiotami.
Podczas wizyty humanoid stanął przed zadaniem, które dla człowieka wydaje się proste – odnaleźć dojrzałe owoce i bezpiecznie je zerwać. Wśród prób znalazły się zarówno jabłka, jak i brzoskwinie. Największym wyzwaniem okazała się nie siła robota, lecz precyzja. Owoce trzeba bowiem nie tylko chwycić, ale również odpowiednio obrócić i oderwać od gałęzi, nie uszkadzając ich ani drzewa.
Czy robot poradził sobie z tym zadaniem?
Wizyta w sadzie miała przede wszystkim charakter demonstracyjny i badawczy. Dla zespołu AGH była okazją do sprawdzenia algorytmów sztucznej inteligencji poza laboratorium, a dla sadowników – do zobaczenia, jak szybko rozwijają się technologie, które w przyszłości mogą wspierać gospodarstwa zmagające się z niedoborem pracowników.
Dzisiejsze roboty humanoidalne są coraz sprawniejsze, jednak do pełnej samodzielności w sadach i winnicach droga jest jeszcze daleka. Na razie człowiek pozostaje szybszy i skuteczniejszy, ale każda taka próba przybliża moment, w którym robot będzie nie tylko atrakcją, lecz także realnym pomocnikiem podczas zbiorów. Jak pokazuje eksperyment w Lamusie – potencjał jest ogromny, choć na razie bardziej obiecujący niż przełomowy.
źródło: Winnica Garlicki Lamus – Facebook
