Plantacja czarnej porzeczki – słodko-gorzkie zbiory

by kobieta

Stoimy na polu czarnej porzeczki, które wspólnie z tatą uprawia Kamil Tyczyński  od 10 lat. Niestety tegoroczne zbiory nie należą do najlepszych. Mróz, susza i niekorzystne warunki pogodowe mocno dały się we znaki plantacji.

Z kwatery o powierzchni jednego hektara spodziewaliśmy się uzyskać około 2 ton owoców, a w szczycie sezonu mieliśmy w poprzednich latach nawet 10 ton. Komisje oceniające straty oszacowały je na 85-90%. Kwitnienie było słabe, a mrozy i susza doprowadziły do opadania kwiatów i słabego zawiązania owoców – informuje plantator.

Owoce na plantacjach są drobne, a nowych pędów jest niewiele. Cały plon wyrósł na starych pędach, młode wymarzły.

Zbiory na planacji Kamila Tyczyńskiego odbywają się przy użyciu dwóch ciągników New Holland  oraz kombajnu. Do przewozu owoców używany jest również stary Ursus i nowo zakupiona przyczepa Cargo.

Z ekonomicznego punktu widzenia prowadzenie plantacji czarnej porzeczki jest obecnie średnio opłacalne. Niestabilność cen i nieprzewidywalność rynku utrudniają planowanie inwestycji. W związku z tym, po zbiorach planujemy z tatą zastanowić się nad przyszłością plantacji. Możliwe, że część kwater zostanie zlikwidowana, a na ich miejscu posadzimy coś innego – dodaje Kamil Tyczyński. 

Zapraszamy do relacji filmowej z zbioru czarnej porzeczki na gospodarstwie Kamila Tyczyńskiego:

Tegoroczne zbiory czarnej porzeczki to dla nas słodko-gorzkie doświadczenie. Martwi nas niska jakość i niepewna przyszłość plantacji.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować