w

Pilny raport ZSRP trafi do Brukseli. Będzie walka o milionowe rekompensaty po przymrozkach!

Alarm w sadownictwie. Przymrozki niszczą plony, branża apeluje o pilne wsparcie

Mirosław Maliszewski, reprezentujący Związek Sadowników RP, wydał oficjalny komunikat dotyczący dramatycznej sytuacji w polskich sadach po kolejnej fali wiosennych przymrozków. Jak podkreśla, skala strat jest już ogromna, a w wielu gospodarstwach produkcja została niemal całkowicie zniszczona.

Druga fala przymrozków, rekordowe spadki temperatur

Za sadownikami kolejna bardzo zimna noc – już druga fala przymrozków tej wiosny. W wielu regionach temperatury spadły do poziomów, które – jak zaznacza Maliszewski – „zniszczyły produkcję sadowniczą”. W niektórych miejscach odnotowano nawet temperatury poniżej –4,5°C, utrzymujące się przez wiele godzin.

Dane zbierane przez system stacji pogodowych wskazują, że:

  • spadki temperatur poniżej zera trwały miejscami nawet 8 godzin,
  • minimalne wartości osiągały od –2,5°C do –4,5°C,
  • warunki były gorsze niż w analogicznych okresach w poprzednich latach.

To właśnie długotrwałość mrozu, a nie tylko jego intensywność, okazała się szczególnie destrukcyjna dla kwitnących drzew owocowych.

Straty liczone w dziesiątkach procent

Według wstępnych szacunków:

  • w wielu sadach straty sięgają kilkudziesięciu procent,
  • w niektórych lokalizacjach dochodzą nawet do 100% plonów.

„Ratujemy resztki produkcji” – podkreśla Maliszewski. Sadownicy pracują niemal bez przerwy: w dzień przygotowują instalacje ochronne, a nocami czuwają przy uprawach, próbując ograniczyć skutki przymrozków.

Raport dla rządu i Komisji Europejskiej

Związek Sadowników RP przygotowuje szczegółowy raport oparty na rzeczywistych danych pomiarowych. Dokument ma zostać przedstawiony zarówno polskiemu rządowi, jak i Komisja Europejska.

Celem jest uzyskanie:

  • nadzwyczajnych rekompensat dla poszkodowanych gospodarstw,
  • wsparcia finansowego z budżetu unijnego,
  • dodatkowych środków krajowych.

Organizacja pozostaje w stałym kontakcie z Stefan Krajewski w sprawie uruchomienia mechanizmów pomocowych.

Potrzebne rozwiązania systemowe

Zdaniem branży problem przymrozków ma charakter cykliczny i wynika ze zmian klimatycznych. To już trzeci z rzędu sezon z poważnymi stratami. Dlatego – jak zaznacza Maliszewski – doraźna pomoc nie wystarczy.

Konieczne jest:

  • stworzenie systemu odporności sadów na przymrozki,
  • inwestycje w instalacje techniczne (np. systemy nadkoronowe),
  • wsparcie modernizacji gospodarstw.

Co istotne, nawet najskuteczniejsze metody ochrony w wielu przypadkach okazały się niewystarczające przy tak niskich temperaturach.

Zagrożenie dla eksportu i gospodarki

Straty w sadownictwie to nie tylko problem pojedynczych gospodarstw. To także ryzyko dla całej gospodarki:

  • spadek podaży owoców,
  • utrata rynków eksportowych,
  • osłabienie pozycji Polski jako jednego z liderów produkcji sadowniczej w Europie.

„Jeżeli nie będziemy mieli oferty eksportowej, nasi odbiorcy mogą związać się na lata z innymi dostawcami” – ostrzega Maliszewski.

Kluczowe dni przed sadownikami

Prognozy zapowiadają kolejne chłodne noce. Najbliższy czas będzie decydujący dla tego, ile plonów uda się jeszcze uratować.

Branża apeluje o:

  • maksymalną mobilizację w gospodarstwach,
  • szybkie działania pomocowe ze strony państwa i UE,
  • długofalowe inwestycje w zabezpieczenia upraw.

Stawka jest wysoka – nie tylko dla sadowników, ale dla całego sektora rolnego i polskiej gospodarki.

UDOSTĘPNIJ

Kiedy i jak stosować Gibereliny po przymrozku?

Piotr Pasik: kroiłem pąki, to w 80% są uszkodzenia na wiśniach!