Jeszcze kilka lat temu Polska była jednym z europejskich liderów w produkcji truskawek, a czerwiec nieodłącznie kojarzył się z zakupami świeżych owoców od lokalnych plantatorów. Dziś sytuacja na rynku staje się coraz trudniejsza. Rolnicy mierzą się z suszami, przymrozkami, gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, rosnącymi kosztami produkcji oraz konkurencją ze strony tańszego importu.
Dane pokazują wyraźny trend spadkowy. W 2020 roku uprawą truskawek zajmowało się w Polsce blisko 43 tysiące gospodarstw, a powierzchnia plantacji wynosiła około 38 tysięcy hektarów. Cztery lata później liczba gospodarstw spadła do około 31 tysięcy, a areał upraw skurczył się do 27 tysięcy hektarów. Oznacza to, że w ciągu kilku lat z produkcji zrezygnowało niemal 12 tysięcy gospodarstw, a z polskiego krajobrazu rolnego zniknęło ponad 10 tysięcy hektarów plantacji.
Eksperci wskazują, że jedną z głównych przyczyn problemów są zmiany klimatyczne. Coraz częściej występują susze, które dotykają dużą część kraju, a także wiosenne przymrozki pojawiające się po okresach wysokich temperatur. W efekcie plantatorzy ponoszą znaczące straty już na początku sezonu. Szczególnie narażone są województwa mazowieckie, lubelskie i łódzkie, gdzie koncentruje się znaczna część krajowej produkcji truskawek.
Aby ograniczyć skutki niekorzystnych warunków atmosferycznych, wielu producentów inwestuje w tunele foliowe, systemy nawadniające, agrowłókniny i inne rozwiązania chroniące uprawy. Takie inwestycje pozwalają poprawić jakość owoców oraz zwiększyć stabilność produkcji, jednak wymagają dużych nakładów finansowych. Dla części gospodarstw są one szansą na dalsze funkcjonowanie, dla innych pozostają poza zasięgiem ekonomicznym.
Problemy plantatorów nie kończą się jednak na pogodzie. Coraz większe znaczenie mają także warunki rynkowe. Duże sieci handlowe oczekują regularnych dostaw dużych partii towaru, co stawia mniejszych producentów w trudnej sytuacji. Wielu rolników, mimo wysokiej jakości owoców, przegrywa konkurencję z większymi podmiotami lub tańszym importem.
Specjaliści podkreślają, że rozwój lokalnych rynków żywności, sprzedaży bezpośredniej oraz krótkich łańcuchów dostaw mógłby poprawić sytuację krajowych producentów. Obecnie z takich form sprzedaży korzysta jedynie około 3 procent polskich rolników, podczas gdy średnia europejska wynosi około 15 procent.
Choć polska truskawka nie zniknie z rynku w najbliższym czasie, eksperci alarmują, że bez odpowiedniego wsparcia inwestycyjnego i systemowych działań państwa liczba plantacji może nadal spadać. W konsekwencji konsumenci mogą w przyszłości częściej sięgać po owoce pochodzące z importu, a dostępność krajowych truskawek będzie coraz bardziej ograniczona.
Źródło: „Polska traci truskawki. Tysiące gospodarstw zrezygnowało z ich uprawy”, Super Tydzień Chełmski / News4Media, 2 czerwca 2026 r.





