Komunikat sadowniczy Agrosimex: Po deszczach miodówka wyhamowała, ale nie odpuszcza. Robert Binkiewicz wskazuje, jak przygotować grusze do zbiorów

by kobieta

Chłodna i deszczowa pogoda przyniosła sadownikom chwilową ulgę w walce z miodówką gruszową. Jak podkreśla Robert Binkiewicz, doradca sadowniczy firmy Agrosimex, nie jest to jednak moment na rezygnację z lustracji czy ochrony. W najnowszym komunikacie sadowniczym z 24 lipca 2026 roku ekspert omawia aktualną sytuację w sadach gruszowych, wskazuje zagrożenia związane z kolejnym pokoleniem miodówki oraz przypomina o znaczeniu odpowiedniego nawożenia przed zbiorem.

Deszcze ograniczyły aktywność miodówki, ale jaja są już na młodych przyrostach

Ostatnie opady deszczu oraz niższe temperatury wyraźnie spowolniły rozwój miodówki gruszowej. W wielu sadach presja szkodnika jest obecnie mniejsza niż jeszcze kilkanaście dni temu, jednak – jak zaznacza Robert Binkiewicz – sytuacja jest bardzo zróżnicowana i nie pozwala na utratę czujności.

Podczas lustracji sadów nadal można znaleźć dorosłe osobniki miodówki, a na intensywnie rosnących wierzchołkach jednorocznych pędów widoczne są liczne jaja. W niektórych kwaterach pojawiają się już pierwsze młode larwy. Według doradcy Agrosimex wystarczą dwa–trzy dni wyższych temperatur, aby nastąpił masowy wylęg kolejnego pokolenia szkodnika.

Dlatego podstawą ochrony pozostaje systematyczna lustracja młodych przyrostów. To właśnie tam najłatwiej ocenić aktualny rozwój miodówki i odpowiednio zaplanować termin zabiegów.

Ocieplenie może szybko zmienić sytuację

Robert Binkiewicz zwraca uwagę, że chwilowe ograniczenie aktywności miodówki wynika przede wszystkim z warunków pogodowych, a nie z zakończenia jej rozwoju. Prognozowane ocieplenie stworzy bardzo dobre warunki do dalszego rozwoju larw, dlatego sadownicy powinni być przygotowani na szybkie podjęcie działań ochronnych.

W komunikacie ekspert przypomina również o konieczności rotacji preparatów stosowanych przeciwko miodówce. Zmiana substancji czynnych pozwala ograniczyć ryzyko uodpornienia się szkodnika i utrzymać wysoką skuteczność ochrony w kolejnych zabiegach.

Ochrona nie kończy się wraz ze zbiorem Konferencji

Jednym z najważniejszych elementów komunikatu jest przypomnienie, że zakończenie zbiorów odmiany Konferencja nie oznacza końca ochrony sadów gruszowych.

Jak podkreśla Robert Binkiewicz, wielu producentów po zakończeniu zbiorów koncentruje się już na sadach jabłoniowych. Tymczasem właśnie wtedy miodówka może intensywnie zasiedlać drzewa gruszowe i budować populację na kolejny sezon.

Nawet w sadach, które przez cały rok były dobrze chronione, jesienne zaniedbania mogą doprowadzić do wzrostu liczebności szkodnika. Z tego względu doradca Agrosimex zaleca prowadzenie lustracji również po zbiorach i kontynuowanie ochrony, jeśli monitoring wykaże dalszą aktywność miodówki.

Wilgotna gleba sprzyja nawożeniu

Dużo miejsca w komunikacie poświęcono również nawożeniu. Ostatnie opady poprawiły uwilgotnienie gleby, dzięki czemu składniki pokarmowe mogą być lepiej pobierane przez system korzeniowy.

Robert Binkiewicz podkreśla, że nie jest jeszcze za późno na zastosowanie nawożenia doglebowego, szczególnie tam, gdzie owoce nadal wymagają intensywniejszego wzrostu. W takich sadach warto dostarczyć przede wszystkim potas i wapń, które odpowiadają za prawidłowy rozwój gruszek, ich jędrność oraz jakość przed zbiorem.

Równocześnie należy kontynuować fertygację opartą na nawozach potasowych i wapniowych, dostosowując dawki do kondycji drzew oraz przewidywanego terminu zbioru.

Zabiegi dolistne nadal mają duże znaczenie

Doradca Agrosimex zwraca uwagę, że w końcowym okresie wzrostu owoców nie należy rezygnować z nawożenia dolistnego.

Szczególnie ważną rolę odgrywa wapń, poprawiający trwałość i jakość owoców, oraz mangan. Jak wyjaśnia Robert Binkiewicz, odpowiednie zaopatrzenie drzew w mangan pozwala utrzymać intensywnie zieloną skórkę gruszek, co ma duże znaczenie przy sprzedaży owoców wysokiej jakości.

Ekspert przypomina jednocześnie o zachowaniu ostrożności podczas przygotowywania mieszanin zbiornikowych oraz stosowaniu wyłącznie sprawdzonych połączeń nawozów.

Najbliższe dni będą kluczowe

Według Roberta Binkiewicza obecna sytuacja wymaga od sadowników regularnego monitorowania plantacji i szybkiego reagowania na zmieniające się warunki pogodowe. Chociaż deszcze ograniczyły aktywność miodówki gruszowej, zagrożenie nie minęło. Kolejne ocieplenie może doprowadzić do gwałtownego wylęgu larw i wzrostu presji szkodnika.

Jednocześnie jest to dobry moment na poprawę odżywienia drzew. Wykorzystanie wilgotnej gleby do nawożenia doglebowego oraz kontynuacja fertygacji i zabiegów dolistnych mogą jeszcze korzystnie wpłynąć na wielkość, jędrność i wygląd owoców przed rozpoczęciem zbiorów.

Jak podsumowuje Robert Binkiewicz w komunikacie sadowniczym Agrosimex z 24 lipca 2026 roku, najważniejsze jest obecnie zachowanie systematyczności – zarówno w monitoringu miodówki gruszowej, jak i w prowadzeniu ochrony oraz nawożenia. To właśnie działania podjęte w najbliższych tygodniach będą miały istotny wpływ na jakość tegorocznych plonów i kondycję sadów w kolejnym sezonie.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.