Tegoroczne zbiory owoców dopiero nabierają tempa, a już pojawia się pierwszy poważniejszy sygnał pogodowy, który może zaniepokoić producentów. W nocy z 6 na 7 września w wielu regionach Polski temperatura przy gruncie może spaść do 0°C, a lokalnie nawet poniżej zera. Największe ryzyko dotyczy południowej i centralnej części kraju, zwłaszcza obniżeń terenu, kotlin i zastoisk chłodnego powietrza.
Początek września dla wielu gospodarstw to czas intensywnych przygotowań do zbiorów. W sadach trwają zbiory pierwszych odmian jabłek, gruszek czy śliwek, a kolejne kwatery wkrótce będą wchodzić w optymalny termin. Tymczasem prognozy przynoszą informację, której o tej porze roku sadownicy zdecydowanie nie chcieliby oglądać – pierwsze przymrozki.

foto: Przymrozki i Mrozy – Asmeteo.pl
Chłodna masa powietrza i bezchmurna noc
W niedzielę za przechodzącym frontem chłodnym do Polski napłynie świeża, chłodna masa powietrza polarno-morskiego. Jednocześnie od południowego zachodu zacznie rozbudowywać się klin wysokiego ciśnienia.
Prognozowana jest inwersja osiadania od wysokości około 1500 m n.p.m., a wraz z nią bardzo duży deficyt punktu rosy. W praktyce oznacza to, że w górskich dolinach, kotlinach oraz innych zastoiskach zimnego powietrza wychłodzenie może być znacznie większe niż wynikałoby to z temperatury prognozowanej dla całego regionu.
W najbardziej sprzyjających wychłodzeniu miejscach lekki mróz może wystąpić nawet na wysokości 2 metrów nad gruntem.
Dla sadowników oznacza to, że nie wystarczy spojrzeć na temperaturę prognozowaną dla najbliższej stacji meteorologicznej. W obrębie jednego gospodarstwa różnice mogą być wyraźne – szczególnie między wzniesieniem a dnem doliny czy zagłębieniem terenu.
Zbiory dopiero się zaczynają, a pogoda już stawia pierwsze pytania
Początek września to dla sadowników wyjątkowo ważny moment. Z jednej strony owoce w wielu sadach dopiero osiągają odpowiednią dojrzałość zbiorczą, z drugiej – każdy gwałtowny spadek temperatury wymaga czujności.
Jeszcze dobrze nie rozpoczęły się zbiory, a już trzeba patrzeć w kierunku nocnych temperatur. Szczególnie dotyczy to gospodarstw położonych w miejscach, gdzie regularnie tworzą się zastoiska mrozowe.
Nie oznacza to oczywiście, że nadchodząca noc przyniesie powszechny i silny mróz w całym kraju. Ryzyko ma charakter lokalny i będzie mocno zależało od ukształtowania terenu, zachmurzenia oraz warunków panujących bezpośrednio przy powierzchni gruntu. Jednak przy rozpogodzeniach i słabym wietrze sytuacja w chłodnych zagłębieniach może zmienić się bardzo szybko.
Sadownicy powinni śledzić temperaturę nie tylko „na papierze”
W najbliższej nocy szczególną uwagę warto zwrócić na temperaturę bezpośrednio w sadzie, zwłaszcza w najniżej położonych częściach gospodarstwa. Przy tego typu sytuacji pogodowej lokalne pomiary mogą powiedzieć znacznie więcej niż ogólna prognoza dla powiatu czy miasta.



