Unijna produkcja gruszek może w tym sezonie wzrosnąć o 5,5 proc., do około 2 mln ton. W Polsce prognozowany jest jeszcze większy wzrost – o 18,2 proc., do 130 tys. ton. Dla sadowników oznacza to nie tylko większą podaż, ale też pytania o odmiany, które będą miały dobre miejsce na rynku.
Według przedstawionych prognoz w 2026 roku w Unii Europejskiej ma zostać wyprodukowane około 2 mln ton gruszek, czyli o 5,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Polska znajduje się w grupie krajów, w których wzrost produkcji będzie szczególnie wyraźny. Zbiory szacowane są na 130 tys. ton, wobec 110 tys. ton w 2025 roku. Oznacza to wzrost o 20 tys. ton, czyli 18,2 proc.
Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, zwraca uwagę, że na tegoroczną produkcję wpłynęło kilka czynników.
„18% gruszek w Polsce zbierzemy więcej. Taka jest prognoza. Co oznacza, że gruszki dobrze zniosły przymrozki, partenokarpia, wszyscy o tym wiedzą. I po drugie w okres owocowania wchodzą nowe plantacje, które były sadzone w minionych latach.”
Konferencja nadal najważniejsza
Największe znaczenie dla polskich producentów ma oczywiście Konferencja. W skali całej Unii Europejskiej jej produkcja ma pozostać na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego.
Prognoza na 2026 rok zakłada zbiory na poziomie około 906 tys. ton, wobec 887 tys. ton w 2025 roku. To wzrost o 19 tys. ton, czyli 2,1 proc.
Maliszewski podkreśla, że Konferencja pozostaje podstawową odmianą gruszki w unijnym sadownictwie.
„Z punktu widzenia całej Unii Europejskiej, w tym polskich sadowników, oczywiście najważniejszą odmianą jest Konferencja, której przewiduje się w Unii zebrać mniej więcej tyle samo co w roku ubiegłym. Różnica wynosi ledwie 2%. Tej gruszki w Unii Europejskiej zbierzemy w tym sezonie 900 tysięcy ton.”
Dla polskich gospodarstw oznacza to, że Konferencja nadal będzie stanowić podstawę produkcji, ale jednocześnie coraz większego znaczenia nabiera pytanie o przyszłą strukturę odmianową.
Abate Fetel z dużym wzrostem
Wyraźnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku Abate Fetel. Według przedstawionej prognozy unijna produkcja tej odmiany ma wzrosnąć z 84 tys. ton w 2025 roku do 113 tys. ton w 2026 roku.
Oznacza to wzrost o 29 tys. ton, czyli 34,3 proc.
Abate Fetel jest odmianą szczególnie istotną dla producentów z południowej części Europy. Tak duży wzrost produkcji może mieć znaczenie również dla rynku, na którym funkcjonują polscy sadownicy.
„Bardzo duży wzrost produkcji. Jej eksperci przewidują zwiększenie zbiorów, jedno z największych” – wskazuje Maliszewski.
Rocha: portugalska specjalność rośnie
Kolejną odmianą uwzględnioną w prognozach jest Rocha, charakterystyczna przede wszystkim dla Portugalii. Jej produkcja w Unii Europejskiej ma zwiększyć się z 126 tys. ton w 2025 roku do 138 tys. ton w 2026 roku.
To oznacza wzrost o 12 tys. ton, czyli 8,9 proc.
Rocha jest obecna również na polskim rynku detalicznym. Jak zauważa Maliszewski, gruszki tej odmiany można spotkać w polskich sieciach handlowych przez znaczną część roku.
Coraz więcej odmian klubowych
Osobnym trendem, który warto obserwować, jest wzrost produkcji odmian klubowych i gruszek o czerwonej skórce.
Z przedstawionych danych wynika, że produkcja gruszek z tej grupy ma wzrosnąć z 98 tys. ton w 2025 roku do 108 tys. ton w 2026 roku, czyli o około 10 tys. ton (10,1 proc.).
To właśnie ten segment może w kolejnych latach coraz mocniej wpływać na strukturę europejskich sadów. Odmiany klubowe są rozwijane w oparciu o określone programy produkcji i sprzedaży, a część z nich wyróżnia się wyglądem owoców, w tym czerwoną skórką.
Maliszewski zwraca uwagę, że jest to również sygnał dla polskich gospodarstw.
„To jest oczywiście ogromne wyzwanie także dla polskich sadowników, czy już warto tylko i wyłącznie trwać przy Konferencji, czy może szukać także nowości rynkowych, tak jak to robią sadownicy w Unii Europejskiej.”
Więcej owoców, ale też więcej pytań o rynek
Tegoroczna prognoza pokazuje więc dwa równoległe zjawiska. Z jednej strony produkcja gruszek w Polsce ma być wyraźnie większa, a w całej Unii Europejskiej zbiory mogą sięgnąć około 2 mln ton. Z drugiej – wzrost nie rozkłada się jednakowo na wszystkie odmiany.
Konferencja pozostaje zdecydowanie najważniejszą odmianą i jej produkcja ma wzrosnąć tylko nieznacznie. Znacznie większe wzrosty dotyczą Abate Fetel, Rochy oraz odmian klubowych.
Dla sadowników oznacza to, że przy podejmowaniu decyzji dotyczących nowych nasadzeń znaczenie będzie miała nie tylko wysokość plonu. Coraz ważniejsze stają się również odmiana, jej rozpoznawalność, kanał sprzedaży i możliwość uzyskania odpowiedniej ceny za owoce.
Jak podsumowuje Mirosław Maliszewski, w 2026 roku produkcja gruszek w UE ma być o 5,5 proc. większa, w Polsce o około 18 proc. większa, a samej Konferencji w Unii ma zostać zebrane około 900 tys. ton. To dane, które warto uwzględnić przy planowaniu kolejnych sezonów i decyzjach o strukturze odmianowej gospodarstwa.



