Choć jabłka pozostają jednym z najtańszych owoców w sklepach, droga, jaką pokonują od sadownika do konsumenta, pokazuje wyraźnie: ich cena rośnie na każdym etapie obrotu. Najnowsze dane rynkowe z połowy kwietnia 2026 roku pokazują, że różnica między tym, co otrzymuje producent, a tym, co płaci klient, sięga nawet kilkuset procent.
Sadownik najsłabszym ogniwem
Początek łańcucha to gospodarstwo sadownicze. W analizowanym okresie jabłka deserowe były sprzedawane przez producentów w cenie: od 1,56 do 2,69 zł za kilogram
To poziom wyraźnie niższy niż rok wcześniej. Spadek cen oznacza dla wielu sadowników realne pogorszenie opłacalności produkcji – zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów energii, pracy i środków produkcji.
Grupy producenckie – konieczne ogniwo rynku
Jabłka trafiają następnie do organizacji producentów, które zajmują się ich sortowaniem, przechowywaniem i przygotowaniem do sprzedaży.
Średnia cena zakupu przez te podmioty wynosi obecnie: ok. 1,39 zł/kg
Natomiast sprzedaż do kolejnych odbiorców odbywa się już po cenie: ok. 2,56 zł/kg
Różnica wynosząca ponad 1 zł na kilogramie nie jest jednak prostą marżą. Obejmuje ona koszty magazynowania (często przez wiele miesięcy), sortowania, pakowania oraz transportu.
Detal płaci około 2,80 zł/kg
Sieci handlowe i sklepy kupują jabłka średnio po: ok. 2,81 zł/kg
W zależności od odmiany ceny są zróżnicowane:
- Gala – ok. 3,48 zł/kg
- Golden Delicious – ok. 3,19 zł/kg
- Idared – ok. 2,46 zł/kg
To ceny zakupu – czyli punkt wyjścia dla ostatecznej ceny na półce.

W sklepie nawet 7 zł za kilogram
Konsument płaci już znacznie więcej od 4 do 7 zł/kg
Najtańsze jabłka można znaleźć w dyskontach, natomiast w mniejszych sklepach czy przy lepszej jakości ceny rosną nawet powyżej 6 zł/kg.
Cena rośnie wraz z każdym etapem
Zestawienie całego łańcucha pokazuje skalę różnic:
- sadownik: ~1,5–2,7 zł/kg
- sprzedaż przez organizację: ~2,56 zł/kg
- zakup przez handel: ~2,8 zł/kg
- konsument: 4–7 zł/kg
W praktyce oznacza to, że jabłko może być nawet trzykrotnie droższe w sklepie niż u producenta.
Wnioski: kto naprawdę zarabia na jabłkach?
Analiza rynku prowadzi do kilku istotnych wniosków:
- najniższe dochody osiąga producent, mimo że ponosi największe ryzyko,
- pośrednicy pełnią kluczową rolę, ale generują też znaczną część wartości,
- konsument płaci cenę końcową oderwaną od realiów produkcji.
Nie tylko cena, ale cały system
Rynek jabłek to nie tylko kwestia kosztu owocu, ale całego systemu: logistyki, przechowywania, jakości i organizacji sprzedaży. To właśnie te elementy sprawiają, że jabłko z sadu za niecałe 2 zł trafia na półkę sklepową za kilka złotych.
Jedno jest pewne – choć jabłka pozostają symbolem dostępnej żywności, ich droga od drzewa do koszyka konsumenta jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.






