Aktualna sytuacja w sadach pestkowych. Duże straty po przymrozkach i wysoka presja chorób
W wielu regionach Polski sadownicy oceniają skutki wiosennych przymrozków w uprawach pestkowych jako bardzo poważne. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy wiśni i części odmian śliw. O aktualnych zagrożeniach, skali uszkodzeń oraz najważniejszych zaleceniach ochrony mówił Sławomir Sońta, doradca sadowniczy firmy Symbioz z województwa świętokrzyskiego.
Przymrozki mocno uszkodziły wiśnie
Największe straty widoczne są obecnie w odmianach wczesnych, szczególnie w wiśni ‘Sokówka’, gdzie w niektórych sadach straty sięgają nawet 100% plonu. W przypadku odmiany ‘Łutówka’ sytuacja wygląda nieco lepiej. Jak podkreśla Sławomir Sońta, pewne nadzieje sadownicy wiążą jeszcze z odmianą ‘Nefris’, z której część owoców prawdopodobnie uda się zebrać.
– W odmianach takich jak Łutówka widać już wyraźnie skalę uszkodzeń. W zależności od regionu plonów zostało od około 10 do 30% – ocenia Sławomir Sońta.

W wielu sadach uszkodzone zawiązki zaczęły zasychać, czernieć i opadać. W rejonach najbardziej dotkniętych przymrozkami straty są niemal całkowite, choć zdarzają się także plantacje, gdzie udało się zachować część plonu dzięki aktywnej ochronie przeciwprzymrozkowej.
Rak bakteryjny i monilioza pod dużą presją
Obecnie jednym z największych zagrożeń w sadach pestkowych pozostaje rak bakteryjny. Presja choroby jest bardzo wysoka, szczególnie na plantacjach osłabionych po przymrozkach.

Ekspert zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie miały zabiegi wykonane w okresie kwitnienia, kiedy występowało największe zagrożenie ze strony moniliozy brunatnej zgnilizny drzew pestkowych.
– Największe nasilenie moniliozy było właśnie w czasie kwitnienia. Tam, gdzie wykonano skuteczną ochronę, dziś nie obserwujemy tak dużej liczby zaschniętych pędów i gałązek – wyjaśnia Sońta.

Mszyce opanowują młode przyrosty
Po okresie kwitnienia bardzo wyraźnie wzrosła także presja szkodników, przede wszystkim mszyc. Jak zaznacza doradca Symbioz, przed kwitnieniem wielu sadowników zrezygnowało z zabiegów owadobójczych ze względu na niewielką aktywność szkodników i niesprzyjające warunki.
Obecnie sytuacja zmieniła się diametralnie.
– Teraz musimy mocno skupić się na mszycy. Widać bardzo dużo kolonii na młodych przyrostach, szczególnie w górnych partiach drzew i na odrostach – mówi ekspert.

Zdaniem doradcy zabiegi przeciwko mszycom powinny być wykonane bardzo dokładnie, ponieważ właśnie w dolnych partiach drzew oraz na odrostach obserwuje się największe skupiska szkodnika.
Wzrasta zagrożenie drobną plamistością liści
Sadownicy powinni również zwrócić szczególną uwagę na ochronę przed drobną plamistością liści drzew pestkowych. Warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi choroby, dlatego konieczne jest utrzymanie regularnej ochrony fungicydowej.
W programach wspierających regenerację drzew po stresie przymrozkowym doradcy rekomendują także produkty oparte na miedzi oraz nawozy wspomagające dostarczanie fosforu i potasu.
Dużym wsparciem w ograniczaniu raka bakteryjnego są rozwiązania miedziowe, takie jak Cobre, które wspomagają ochronę rośliny przed infekcjami, a także preparaty wspierające naturalną odporność drzew, np. Megis. Istotną rolę odgrywa również odpowiednie odżywienie fosforem i potasem — w tym zakresie dobrze sprawdza się Miligard, wspomagający kondycję i regenerację roślin. W przypadku drobnej plamistości warto wykonać zabieg produktem Fertipen S jest to innowacyjnym preparat dolistnym na bazie nanosiarki terpenoidowej, która wspiera ochronę liści i ogranicza rozwój choroby — podkreśla Sławomir Sońta.
Sadownicy stoją przed trudnym sezonem
Tegoroczny sezon w sadach pestkowych zapowiada się jako jeden z bardziej wymagających ostatnich lat. Połączenie silnych przymrozków, wysokiej presji chorób bakteryjnych i grzybowych oraz nasilających się problemów ze szkodnikami sprawia, że dalsza ochrona plantacji będzie wymagała dużej precyzji i szybkiego reagowania.
Doradcy podkreślają, że szczególnie ważne będzie teraz utrzymanie zdrowotności liści i ograniczenie wtórnych infekcji, aby drzewa mogły prawidłowo regenerować się po stresie związanym z uszkodzeniami przymrozkowymi.





