w

Parch jabłoni pod kontrolą, ale sezon nadal wymaga czujności

Parch jabłoni pod kontrolą, ale sezon nadal wymaga czujności

Tegoroczna wiosna od początku stawia sadowników przed wyjątkowo trudnymi wyzwaniami. Długotrwałe ochłodzenia, częste przymrozki oraz wyraźny deficyt opadów znacząco wpłynęły zarówno na rozwój drzew, jak i przebieg infekcji chorób grzybowych. W takich warunkach ochrona sadów wymagała dużej elastyczności, szybkiego reagowania i bardzo precyzyjnego wykonywania zabiegów.

Z najnowszych obserwacji prowadzonych w sadach doświadczalnych Instytutu Ogrodnictwa wynika, że liczba askospor workowych sprawcy parcha jabłoni (Venturia inaequalis) wyraźnie się zmniejsza. Oznacza to, że zbliżamy się do końcowego etapu głównych wysiewów, choć lokalnie – szczególnie tam, gdzie wystąpiły opady lub długie okresy zwilżenia liści – zagrożenie infekcjami nadal pozostaje realne.

Chłodna wiosna spowolniła rozwój wegetacji i wydłużyła okres podatności młodych tkanek na infekcje. Wielu sadowników musiało prowadzić ochronę praktycznie „okienkami pogodowymi”, często pomiędzy nocnymi spadkami temperatury a silnym wiatrem. Dodatkowym problemem były przymrozki, które w wielu rejonach uszkodziły zawiązki oraz osłabiły kondycję drzew. Tkanki uszkodzone przez mróz są bardziej podatne na porażenie przez patogeny, dlatego utrzymanie ciągłości ochrony było w tym sezonie szczególnie ważne.

Równocześnie brak regularnych opadów ograniczał presję niektórych infekcji, jednak utrudniał skuteczność części zabiegów oraz powodował stres wodny drzew. W wielu sadach widoczne są objawy osłabionego wzrostu, a miejscami także problemy z pobieraniem składników pokarmowych.

W ostatnich tygodniach wykonywano głównie zabiegi zabezpieczające przed infekcjami parcha jabłoni oraz mączniaka. Tam, gdzie wystąpiły opady, konieczne były również interwencje preparatami o działaniu wgłębnym lub interwencyjnym. Wielu producentów korzystało także z nawozów dolistnych zawierających aminokwasy, algi morskie oraz wapń, aby wspomóc regenerację drzew po stresie termicznym i poprawić kondycję liści.

Mimo malejącej liczby askospor nie można jeszcze całkowicie rezygnować z ochrony. Aktualna sytuacja pogodowa nadal może sprzyjać lokalnym infekcjom wtórnym, szczególnie w sadach, gdzie wcześniej wystąpiły plamy parcha lub gdzie ochrona była utrudniona przez warunki atmosferyczne.

Sadownicy powinni na bieżąco monitorować komunikaty agrotechniczne, obserwować przebieg pogody i dostosowywać strategię ochrony do lokalnych warunków w sadzie.

UDOSTĘPNIJ

Owocnica jabłkowa w sadach jabłoniowych