Burze gradowe przeszły przez regiony sadownicze. Trudny sezon dla polskich sadowników

by kobieta

Gradobicie dobiło sady. Po przymrozkach przyszła kolejna klęska

21 czerwca 2026 roku zapisze się w pamięci wielu sadowników jako kolejny tragiczny dzień tego sezonu. Przez liczne regiony sadownicze Polski przeszły gwałtowne burze z intensywnym gradem, który w ciągu kilku minut zniszczył znaczną część owoców i uszkodził drzewa. Dla wielu gospodarstw oznacza to kolejny cios po wiosennych przymrozkach, które już wcześniej ograniczyły potencjalne plony.

Największe szkody odnotowano w sadach jabłoniowych, gruszowych, wiśniowych oraz brzoskwiniowych. Na owocach widoczne są liczne obicia, pęknięcia i uszkodzenia skórki. W wielu przypadkach grad uszkodził również młode pędy, liście oraz gałęzie. Owoce, które pozostały na drzewach, często nie będą nadawały się do sprzedaży na rynku deserowym, a część z nich przedwcześnie opadnie.

Zdjęcia napływające od producentów pokazują skalę zniszczeń. Gruszki są silnie poobijane i zdeformowane przez uderzenia gradu. Na młodych brzoskwiniach widoczne są liczne rany i nekrozy, które mogą prowadzić do rozwoju chorób grzybowych. Uszkodzone zostały również owoce pestkowe, które jeszcze kilka dni temu zapowiadały przyzwoity plon.

– To, co zostało po przymrozkach, zostało teraz dobite przez grad. W niektórych kwaterach straty sięgają nawet 80–100 procent – relacjonują sadownicy z dotkniętych regionów

Tegoroczny sezon od początku należy do wyjątkowo trudnych. Wiosenne spadki temperatur podczas kwitnienia ograniczyły zawiązanie owoców w wielu sadach. Tam, gdzie drzewa zdołały odbudować potencjał plonowania, czerwcowe burze gradowe przekreśliły nadzieje na satysfakcjonujące zbiory.

Eksperci podkreślają, że uszkodzenia po gradzie to nie tylko problem tegorocznych plonów. Rany na pędach i gałęziach mogą stać się miejscem infekcji chorób kory i drewna, wpływając również na kondycję drzew w kolejnych latach. Konieczne będzie wykonanie zabiegów zabezpieczających oraz regeneracyjnych, co oznacza dodatkowe koszty dla gospodarstw.

W wielu gospodarstwach 21 czerwca grad nie tylko uszkodził owoce – odebrał także nadzieję na odbudowę strat po wcześniejszych anomaliach pogodowych. Sytuacja pokazuje, jak coraz większym wyzwaniem dla produkcji sadowniczej stają się gwałtowne zjawiska atmosferyczne, których częstotliwość i intensywność z roku na rok rosną.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować