Upały pustoszą plantacje malin. „Żadna cena nie zrekompensuje strat”

by kobieta

Plantatorzy malin z niepokojem patrzą na tegoroczny sezon. Wysokie temperatury, wcześniejsze przymrozki oraz skutki słabego przezimowania sprawiają, że plony będą jednymi z najniższych od lat. – Nawet jeśli ceny skupu wzrosną, nie zrekompensują strat wynikających z braku owoców – mówi plantator Łukasz Cielma.

Już za tydzień–dwa rozpocznie się pełnia zbiorów letnich odmian malin. Na plantacji Łukasza Cielmy rosną przede wszystkim dwie odmiany – Glen Ample oraz Glen Carron. Oprócz nich gospodarstwo produkuje również maliny odmian jesiennych. Mimo starań plantatora tegoroczny sezon zapowiada się jednak wyjątkowo trudny.

Na wiosnę intensywnie nawadniałem plantację z wykorzystaniem zraszaczy, dzięki czemu udało się utrzymać krzewy w dobrej kondycji. Jednak obecne upały bardzo negatywnie wpływają zarówno na wygląd roślin, jak i na dorastanie owoców – podkreśla Cielma.

Zabiegi ograniczyły skutki upałów

Plantator próbował ograniczyć skutki wysokich temperatur poprzez zastosowanie dwóch zabiegów preparatem zawierającym wapń i krzem. Jak ocenia, środek częściowo ograniczył występowanie poparzeń słonecznych na owocach i liściach.

Nie ma jednak preparatu, który całkowicie ochroni plantację. Bardzo dużo zależy od przebiegu pogody oraz od samej odmiany – zaznacza.

Jak wynika z obserwacji gospodarza, znacznie gorzej z ekstremalnymi temperaturami radzi sobie odmiana Glen Carron, której owoce i liście wyraźniej ucierpiały podczas fali upałów. Lepszą odporność wykazuje Glen Ample, choć również w jej przypadku straty są zauważalne.

Rekordowo niskie zbiory

Zdaniem plantatora tegoroczne zbiory malin będą wyjątkowo słabe. Problem nie dotyczy wyłącznie jego gospodarstwa.

To nie będzie tylko problem Polski. Niskie zbiory będą widoczne w całej Europie. Serbia, Bułgaria i inne kraje produkujące duże ilości malin również zmagają się z upałami, słabym przezimowaniem plantacji i skutkami wiosennych przymrozków – mówi.

Według Cielmy podobna sytuacja występuje także w uprawach porzeczki, gdzie również przewidywane są znaczne spadki plonów.

Ceny będą rosły, ale owoców zabraknie

Mniejsza podaż już wpływa na rynek skupu. Obecnie za maliny klasy pierwszej plantatorzy otrzymują około 15 zł/kg, za klasę ekstra 16–16,50 zł/kg, natomiast owoce przeznaczone do przetwórstwa wyceniane są niżej.

Zdaniem Łukasza Cielmy ceny będą rosły praktycznie z dnia na dzień.

Firmy będą konkurowały o ograniczoną ilość surowca. Myślę, że cena skupu może dojść nawet do 20 zł za kilogram. Problem w tym, że wysoka cena nie zrekompensuje strat. Jeśli nie ma owoców, to nawet najlepsza stawka nie zwiększy produkcji – podkreśla.

Krótki i trudny sezon

Plantator przewiduje, że tegoroczny sezon malinowy będzie nie tylko słaby, ale również znacznie krótszy niż w poprzednich latach. Wszystko wskazuje na to, że wysokie temperatury przyspieszą dojrzewanie owoców, skracając okres zbiorów.

Jak zaznacza Łukasz Cielma, obecny sezon pokazuje, jak silny wpływ na produkcję owoców mają coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe. W jego ocenie nawet nowoczesne technologie nawadniania oraz zabiegi wzmacniające rośliny nie są w stanie całkowicie zniwelować skutków długotrwałych upałów i wcześniejszych uszkodzeń po zimie oraz przymrozkach.

Fot. Facebook / Łukasz Cielma – plantacja malin odmian Glen Ample i Glen Carron uszkodzonych przez wysokie temperatury.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować