Noc przymrozków uderzyła w sady. Jabłonie w najwrażliwszym momencie
Ostatnia noc przyniosła silne przymrozki w wielu regionach Polski. Temperatury spadały powszechnie do –3, –4, –5, a lokalnie nawet do –6°C, przy gruncie osiągając miejscami –8, a nawet –10°C. To wartości wyjątkowo groźne dla sadów, zwłaszcza że jabłonie znajdują się obecnie w kluczowej fazie rozwojowej – od różowego pąka, przez początek kwitnienia, aż po pierwszy otwarty kwiat.
Już wcześniej prognozowano spadki temperatur przy gruncie nawet do –8°C, szczególnie w centralnej i wschodniej Polsce . W praktyce oznacza to bardzo wysokie ryzyko uszkodzeń.
Krytyczne temperatury dla jabłoni
W tej fazie rozwoju odporność jabłoni na mróz gwałtownie spada. Z danych wynika, że:
- Faza różowego pąka / pierwszy kwiat
- ok. –2,2°C → uszkodzenia na poziomie 10%
- ok. –3,9°C→ uszkodzenia nawet 90%
Badania wskazują również, że już przy –2°C mogą pojawiać się pierwsze straty, a przy –4°C w fazie różowego pąka uszkodzenia mogą być bardzo duże.

Co oznaczają minione temperatury?
Zestawiając dane z ostatniej nocy:
- –3°C do –4°C → realne straty od kilku do kilkudziesięciu procent
- –5°C do –6°C → możliwe poważne uszkodzenia większości kwiatów
- –8°C i mniej → potencjalnie katastrofalne straty, nawet do 100% plonu
Kluczowe znaczenie ma także czas trwania przymrozku – wielogodzinne spadki temperatur zwiększają skalę uszkodzeń.
Sadownicy w obawie o plony
Relacje z sadów są jednoznaczne – tam, gdzie nie zastosowano ochrony, straty mogą być bardzo duże. W wielu regionach przymrozki utrzymywały się przez kilka godzin ( od 22:00 do godzin porannych), co znacząco zwiększa ryzyko uszkodzeń.
W obecnej fazie rozwoju jabłoni nawet niewielkie spadki temperatury mają ogromne znaczenie. Tegoroczny plon może zostać poważnie ograniczony – szczególnie w sadach niechronionych.






