Choć sezon truskawkowy popularnych odmian powoli zmierza ku końcowi, na wielu plantacjach wciąż trwają zbiory. Rolnicy i plantatorzy zwracają jednak uwagę na problem, który powraca niemal każdego roku. Coraz częściej zdarzają się sytuacje, gdy osoby przejeżdżające obok pól zatrzymują samochody i wchodzą na teren prywatnych upraw, aby zerwać i zjeść kilka garści owoców.
Dla niektórych to niewinna przekąska podczas spaceru lub przejazdu. Dla właścicieli plantacji sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej.
„Przecież to tylko kilka truskawek”?
Plantatorzy podkreślają, że każda plantacja jest prywatną własnością, a owoce rosnące na polu stanowią majątek gospodarstwa. Nawet jeśli ktoś zerwie tylko kilka truskawek „na spróbowanie”, robi to bez zgody właściciela.
– Ludzie często tłumaczą, że zjedli kilka owoców i nic wielkiego się nie stało. Problem w tym, że takich osób potrafi być kilkanaście lub kilkadziesiąt dziennie. W skali sezonu straty są już odczuwalne – mówią plantatorzy.
Dodatkowym problemem jest niszczenie roślin. Wchodzenie między rzędy truskawek może prowadzić do łamania krzaków, ugniatania owoców czy uszkadzania systemów nawadniających.
Poczęstunek czy kradzież?
Kluczowe znaczenie ma tutaj zgoda właściciela. Jeśli plantator sam zaprasza do degustacji lub pozwala zerwać owoce, można mówić o poczęstunku.
Jeżeli jednak ktoś wchodzi na teren prywatnej plantacji bez zgody i zabiera owoce dla siebie, jest to przywłaszczenie cudzej własności, a potocznie mówiąc – kradzież. Warto pamiętać, że nie ma znaczenia, czy owoce zostały wyniesione w reklamówce, czy zjedzone od razu na miejscu.
Co grozi za zrywanie truskawek bez zgody?
W zależności od okoliczności sprawa może zakończyć się:
- zwróceniem uwagi przez właściciela,
- wezwaniem policji,
- mandatem,
- odpowiedzialnością za wykroczenie związane z kradzieżą lub zniszczeniem mienia.
Jeżeli podczas wejścia na plantację dojdzie do uszkodzenia upraw, właściciel może również dochodzić odszkodowania za poniesione straty.
Szanujmy cudzą pracę
Wyprodukowanie kilograma truskawek wymaga wielu miesięcy pracy, nakładów finansowych i codziennej pielęgnacji plantacji. Rolnicy apelują, aby nie traktować pól znajdujących się przy drogach jako ogólnodostępnego miejsca do degustacji owoców.
Jeśli mamy ochotę na świeże truskawki, najlepiej kupić je bezpośrednio od producenta lub zapytać właściciela o możliwość spróbowania owoców. Kilka sekund rozmowy pozwala uniknąć nieporozumień i pokazuje szacunek dla pracy rolników.
