Miał 3 promile i dożywotni zakaz. Traktorzysta zatrzymany dzięki świadkom

by kobieta

Miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to wsiadł za kierownicę ciągnika. Jechał kompletnie pijany, mając w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Niebezpieczną jazdę 43-latka przerwali mieszkańcy, którzy natychmiast zaalarmowali policję.

Do zdarzenia doszło w piątek, 14 sierpnia 2026 roku, w rejonie Kozietuł w gminie Goszczyn. Świadkowie zauważyli ciągnik rolniczy marki Ursus jadący w kierunku Goszczyna. Zachowanie kierowcy szybko wzbudziło ich niepokój.

Ciągnik miał wyraźne problemy z utrzymaniem właściwego toru jazdy. Mieszkańcy nie czekali, aż niebezpieczna sytuacja zakończy się tragedią. Powiadomili policję, a jeden ze świadków przekazał funkcjonariuszom nagranie dokumentujące przejazd ciągnika.

Na miejsce skierowano dzielnicowe z Komendy Powiatowej Policji w Grójcu. Funkcjonariuszki zatrzymały kierującego i przewiozły go do komendy, gdzie przeprowadzono badanie trzeźwości.

Wynik był szokujący — ponad 3 promile alkoholu w organizmie.

To jednak nie był koniec ustaleń policjantów. Okazało się, że 43-latek miał orzeczony przez Sąd Rejonowy w Grójcu dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo sądowego zakazu ponownie zdecydował się usiąść za kierownicą.

Jakby tego było mało, Ursus, którym się poruszał, nie posiadał ważnego badania technicznego.

Policjanci zabezpieczyli ciągnik, który następnie został przekazany właścicielowi. Sam kierujący usłyszał zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Odpowie również za wykroczenie polegające na kierowaniu pojazdem bez ważnych badań technicznych.

Świadkowie mogą uratować życie

W tej historii kluczowa okazała się reakcja mieszkańców. Dzięki ich czujności policjanci mogli szybko namierzyć i zatrzymać kierowcę, który stwarzał poważne zagrożenie na drodze.

Policja przypomina, że alkohol zaburza koncentrację, wydłuża czas reakcji i znacząco ogranicza zdolność prawidłowej oceny sytuacji. Połączenie alkoholu, ciągnika rolniczego i całkowitego lekceważenia sądowego zakazu mogło skończyć się tragedią.

Tym razem do niej nie doszło — przede wszystkim dzięki świadkom, którzy nie pozostali obojętni.

źródło: KPP w Grójcu

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.