w ,

Importowane czereśnie na rynku. Wysokie ceny jak co roku

Na rynku hurtowym w Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy Bronisze pojawiły się już pierwsze czereśnie. Choć owoce pochodzą obecnie z importu, ich ceny – jak co roku na początku sezonu – wywołują spore emocje. W pierwszych dniach maja czereśnie pozostają w Polsce produktem luksusowym, dostępnym głównie dla najbardziej zdeterminowanych konsumentów.

5 maja ceny hurtowe czereśni w Broniszach wahały się od 65 do nawet 100 zł za kilogram. To poziomy, które dla wielu klientów nadal są trudne do zaakceptowania, choć pierwsze rekordowe ceny tegorocznego sezonu już padły wcześniej. W mediach społecznościowych oraz serwisach informacyjnych temat drogich czereśni tradycyjnie wywołuje gorące dyskusje. Jedni podkreślają, że to naturalny efekt bardzo wczesnego etapu sezonu i kosztownego importu, inni zwracają uwagę, że ceny owoców zaczynają przypominać towary premium.

Podobna sytuacja miała miejsce również rok temu. Na początku sezonu 2025, już w kwietniu, pierwsze importowane czereśnie osiągały bardzo wysokie ceny. Wówczas stawki detaliczne przekraczały miejscami nawet 120–140 zł za kilogram, a hurtowe poziomy również budziły duże zainteresowanie rynku. Pokazuje to, że wysokie ceny pierwszych partii czereśni stają się już niemal coroczną tradycją.

Dużą niewiadomą pozostają natomiast ceny pierwszych czereśni z polskich sadów. Tegoroczna wiosna była dla producentów wyjątkowo trudna z powodu przymrozków. Wielu sadowników przez kilka nocy praktycznie nie spało, walcząc o ochronę swoich plantacji. Niektórzy zdecydowali się na wykorzystanie specjalnych kominków i świec sadowniczych, które miały podnieść temperaturę w sadach i ograniczyć straty.

Do redakcji trafiły już zdjęcia pokazujące, że w części gospodarstw udało się częściowo ochronić plony. Widać na nich zawiązane owoce, co daje nadzieję na pojawienie się krajowych czereśni w handlu. Sadownicy podkreślają jednak, że taka ochrona wymagała ogromnego wysiłku, kosztów i wielu nieprzespanych nocy.

To właśnie dlatego ceny pierwszych polskich czereśni mogą okazać się w tym roku prawdziwą zagadką. Jeśli podaż będzie ograniczona przez skutki wiosennych przymrozków, początek krajowego sezonu może przynieść kolejne rekordy cenowe. Z drugiej strony konsumenci liczą, że wraz z większą dostępnością owoców sytuacja szybko się ustabilizuje.

UDOSTĘPNIJ

Sadownik Jacek Pruszkowski apeluje o rozwagę po przymrozkach. „Nie róbmy z siebie dziadów”

Ceny jabłek na Broniszach na początku maja 2026. Które odmiany są najdroższe?