Pierwsza edycja Dnia Techniki Sadowniczej przeszła do historii jako udane i długo wyczekiwane wydarzenie dla branży sadowniczej. Choć jeszcze na kilka tygodni przed rozpoczęciem organizatorom towarzyszyły obawy dotyczące liczby wystawców, frekwencji oraz pogody, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej optymistyczna.
Na terenie wydarzenia zaprezentowało się ponad 70 wystawców, reprezentujących producentów i dystrybutorów maszyn, urządzeń oraz rozwiązań dla nowoczesnego sadownictwa. Jak na premierową edycję, jest to wynik, który można uznać za duży sukces i potwierdzenie, że tego typu inicjatywa była potrzebna w regionie.

Tegoroczna edycja miała charakter otwarty, a udział w wydarzeniu był całkowicie bezpłatny. Organizatorzy nie prowadzili sprzedaży biletów ani rejestracji uczestników, dlatego nie ma możliwości dokładnego określenia liczby odwiedzających. Jedno jest jednak pewne – przez teren wystawy przewinęło się kilka tysięcy osób. Ruch był widoczny przez cały dzień, a odwiedzający nieustannie pojawiali się na placu wystawowym, zastępując tych, którzy kończyli zwiedzanie.

Co ważne, Dzień Techniki Sadowniczej przyciągnął gości nie tylko z okolic Warki i powiatu grójeckiego. Wśród odwiedzających nie brakowało sadowników z Lubelszczyzny, Sandomierszczyzny, Wielkopolski, a także z rejonów Sochaczewa. Pokazuje to, że wydarzenie już podczas pierwszej edycji zyskało zasięg wykraczający daleko poza największy region sadowniczy w Polsce.

Impreza trwała nieprzerwanie przez osiem godzin – od godzin porannych aż do 18.00. Co istotne, zainteresowanie utrzymywało się praktycznie do samego końca. Jeszcze w ostatnich godzinach wydarzenia na teren wystawy przybywali sadownicy, którzy oglądali prezentowane maszyny, rozmawiali z wystawcami i korzystali z możliwości zapoznania się z najnowszymi rozwiązaniami technicznymi.
Przed rozpoczęciem wydarzenia wiele emocji budziła również prognoza pogody. Pierwsze kilkadziesiąt minut upłynęło przy lekkiej mżawce, jednak szybko się rozpogodziło, a dalsza część dnia przebiegała w bardzo sprzyjających warunkach. Dzięki temu odwiedzający mogli komfortowo uczestniczyć we wszystkich atrakcjach przygotowanych przez organizatorów.

Największą frekwencję odnotowano pomiędzy godzinami 12.00 a 15.00, kiedy na teren wydarzenia przybyło najwięcej gości. Wielu sadowników zdecydowało się odwiedzić wystawę po zakończeniu porannych obowiązków lub po niedzielnej mszy, co przełożyło się na wyjątkowo duże zainteresowanie stoiskami w godzinach południowych.

Jednym z największych magnesów wydarzenia były pokazy maszyn w pracy. Dynamiczne prezentacje przyciągały liczne grono obserwatorów, którzy mogli zobaczyć sprzęt w praktycznym zastosowaniu. Dodatkową atrakcją był plac manewrowy, gdzie wybrane firmy umożliwiały zainteresowanym samodzielne przejażdżki prezentowanymi ciągnikami. Takie rozwiązanie spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem i cieszyło się dużym zainteresowaniem uczestników.

Organizatorzy podkreślają, że Dzień Techniki Sadowniczej to wydarzenie o unikalnym charakterze. Do tej pory w regionie brakowało imprezy skupionej przede wszystkim na praktycznej prezentacji techniki sadowniczej oraz możliwości bezpośredniego zapoznania się z maszynami podczas pracy.

Oficjalne otwarcie wydarzenia odbyło się na scenie w godzinach porannych. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele branży sadowniczej i eksperci, w tym Grzegorz Gwardy, Golden Sad, Łukasz Cielma „Cielmus”, Jacek Maliszewski oraz Robert Sas z Instytutu Praktycznego Sadownictwa. Ich wystąpienia rozpoczęły dzień pełen prezentacji, rozmów i wymiany doświadczeń pomiędzy producentami, wystawcami i sadownikami.
Patronat nad wydarzeniem objęły Miasto i Gmina Warka oraz Powiat Grójecki, podkreślając znaczenie inicjatywy dla rozwoju lokalnego sadownictwa i promocji nowoczesnych technologii w branży.
Pierwszy Dzień Techniki Sadowniczej pokazał, że środowisko sadownicze oczekiwało właśnie takiej inicjatywy. Liczba wystawców, wielotysięczna frekwencja oraz pozytywne opinie uczestników pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Wszystko wskazuje na to, że wydarzenie ma szansę na stałe wpisać się do kalendarza branżowych spotkań, a kolejne edycje będą jeszcze większe i przyciągną jeszcze szersze grono wystawców oraz odwiedzających.
