Aż 20% mniej owoców. Słońce dosłownie „gotuje” jabłka

by kobieta

Upały i przymrozki dają się we znaki sadownikom. Jabłka i brzoskwinie walczą o przetrwanie

Tegoroczny sezon sadowniczy jest wyjątkowo trudny. Producenci jabłek i brzoskwiń musieli zmierzyć się zarówno z wiosennymi przymrozkami, jak i późniejszymi falami upałów. W efekcie upałów tegoroczne zbiory tych owoców mogą być mniejsze nawet o około 20 procent.

Jednym z poważniejszych problemów okazały się oparzenia słoneczne. W sadzie w Lutyni można zobaczyć owoce, które nie wytrzymały wysokich temperatur. Na powierzchni jabłek pojawiają się charakterystyczne, mocno przypalone fragmenty. W najgorszych przypadkach uszkodzona zostaje znaczna część owocu.

Problem jest szczególnie dotkliwy podczas upałów połączonych z intensywnym nasłonecznieniem. Jak wskazuje sadownik Maciej Karczewski w programie TVP3, temperatura na powierzchni jabłka może w takich warunkach sięgać nawet 55 stopni Celsjusza. Tak wysoka temperatura prowadzi do poważnych uszkodzeń i sprawia, że owoc dosłownie ulega przegrzaniu.

Sadownicy próbują ograniczać skutki działania słońca. Jedną ze stosowanych metod jest wykorzystanie glinki kaolinowej. Preparat pokrywa powierzchnię owocu jasną warstwą, która odbija część promieniowania słonecznego i pomaga obniżyć temperaturę. Metoda nie daje jednak stuprocentowej ochrony, dlatego przy ekstremalnych warunkach pogodowych straty nadal mogą być znaczące.

Trudny sezon nie ominął również brzoskwiń, mimo że są one gatunkiem dobrze znoszącym wysokie temperatury. W przypadku tego gatunku sytuację częściowo poprawiła duża liczba owoców na drzewach. Dzięki temu brzoskwinie wzajemnie się zacieniały i były mniej narażone na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Znacznie większe straty odnotowano natomiast w przypadku jabłek i porzeczek – informuje sadownik Maciej w programie TVP3.

Tegoroczne problemy rozpoczęły się już wiosną. Przymrozki wpłynęły na kondycję sadów i ograniczyły potencjalne plony. Później przyszedł czas na wysokie temperatury i silne nasłonecznienie. Na szczęście część gospodarstw ominęły gradobicia, jednak nie udało się uniknąć skutków suszy i ekstremalnych upałów.

Dla producentów brzoskwiń dodatkowym wyzwaniem pozostaje sytuacja rynkowa. Konkurencja jest duża, a polscy sadownicy muszą mierzyć się z tańszymi owocami sprowadzanymi z zagranicy. Rynek brzoskwiń zmienił się w ostatnich latach i owoce te nie są już tak powszechnie dostępne jak dawniej. Jednocześnie daje to szansę producentom, którzy są w stanie dostarczyć dobrej jakości, dorodne owoce.

Problemem pozostaje jednak import brzoskwiń i nektaryn, który może wpływać na ceny oraz możliwości sprzedaży krajowych produktów. Mimo to nie brakuje konsumentów, którzy wybierają polskie owoce, doceniając ich smak i fakt, że dojrzewają w lokalnych warunkach.

Tegoroczny sezon pokazuje, jak silnie sadownictwo jest uzależnione od pogody. Przymrozki, upały i intensywne nasłonecznienie mogą w krótkim czasie znacząco wpłynąć zarówno na wielkość zbiorów, jak i jakość owoców. Dla sadowników oznacza to konieczność ciągłego poszukiwania skutecznych metod ochrony upraw oraz coraz większego dostosowywania produkcji do zmieniających się warunków klimatycznych.

Źródło materiału: TVP3 Regiony.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.