Polskie gruszki mają za granicą znacznie mniejszy rynek niż jabłka, ale wrześniowe dane pokazują coś bardzo charakterystycznego. Eksport poza Unię Europejską jest wyjątkowo mocno skoncentrowany na jednym odbiorcy. Białoruś odpowiadała za ponad cztery piąte całego eksportu.
We wrześniu 2026 roku z Polski poza Unię Europejską trafiło 2 002,8 ton gruszek. Owoce znalazły odbiorców w sześciu krajach, jednak w praktyce jeden kierunek zdecydowanie wyróżniał się na tle pozostałych.
Białoruś zdecydowanym liderem
Największym odbiorcą polskich gruszek była Białoruś. We wrześniu trafiło tam aż 1 675 ton, czyli około 83,6% całego eksportu gruszek poza UE.
Skala tej przewagi jest dobrze widoczna, gdy porównamy ją z pozostałymi rynkami. Kazachstan odebrał 156,7 ton, a Ukraina 149,3 ton. Kolejni odbiorcy byli już zdecydowanie mniejsi.
Pełne zestawienie wygląda następująco:
- Białoruś – 1 675,0 t (83,6%)
- Kazachstan – 156,7 t (7,8%)
- Ukraina – 149,3 t (7,5%)
- Libia – 20,2 t (1,0%)
- Mongolia – 1,5 t (0,1%)
- Norwegia – 0,13 t
Oznacza to, że sam rynek białoruski wchłonął ponad pięciokrotnie więcej gruszek niż Kazachstan i Ukraina łącznie.



