Niska opłacalność produkcji, spadek cen skupu i niepewność dotycząca przyszłości gospodarstw coraz mocniej obciążają polskich rolników. Z badania „Polska wieś i rolnictwo 2025” wynika, że niemal co piąty ankietowany rolnik rozważa zaprzestanie działalności. Niepokojące są również dane o sukcesji: w przypadku wielu gospodarstw nie ma pewności, czy kolejne pokolenie będzie kontynuować produkcję rolną.
Polskie rolnictwo mierzy się z narastającymi wyzwaniami ekonomicznymi i demograficznymi. Rolnicy muszą planować produkcję w warunkach zmiennych cen, ryzyka związanego z wielkością zbiorów oraz kosztów prowadzenia działalności. Jednocześnie coraz większym problemem staje się przekazanie gospodarstw następcom. Dane z ostatnich badań pokazują, że dla części producentów rolnych przyszłość zawodu pozostaje niepewna.
Niemal co piąty rolnik myśli o rezygnacji
Jednym z najważniejszych źródeł informacji o nastrojach na wsi jest cykliczne badanie „Polska wieś i rolnictwo”, przygotowywane na zlecenie instytucji publicznych, w tym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W edycji z 2025 r. 19,5 proc. ankietowanych rolników zadeklarowało, że rozważa zaprzestanie działalności rolniczej. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 18,4 proc. To wzrost, który wskazuje na utrzymującą się niepewność dotyczącą dalszego prowadzenia gospodarstw.
Wśród najważniejszych barier rozwoju 47,7 proc. badanych wskazało niską opłacalność produkcji. Problemy ze znalezieniem pracowników wymieniło 28,8 proc. respondentów, a trudności ze sprzedażą produktów – 28,2 proc.
Wyniki pokazują, że o kondycji gospodarstw decydują nie tylko warunki pogodowe czy wielkość zbiorów. Równie istotne są możliwości uzyskania satysfakcjonującej ceny za wyprodukowane towary, dostępność siły roboczej i perspektywa utrzymania działalności w kolejnych latach.
Koniunktura pozostaje bardzo zła
Pesymistyczne nastroje potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego. Według publikacji dotyczącej koniunktury w gospodarstwach rolnych w pierwszym półroczu 2026 r. wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych, czyli WZOS, wyniósł minus 41,1 pkt.
To bardzo niska wartość, świadcząca o przewadze negatywnych ocen sytuacji w rolnictwie. Trzeba jednak zauważyć, że w poprzednim półroczu wskaźnik wynosił minus 40,3 pkt. Oznacza to pogorszenie o 0,8 pkt, a nie gwałtowny jednorazowy spadek. Istotny jest przede wszystkim fakt, że nastroje rolników pozostają głęboko pesymistyczne.
Kto przejmie gospodarstwo po obecnym właścicielu?
Kłopoty finansowe to tylko jedna strona problemu. Równie ważne pytanie dotyczy tego, czy polskie gospodarstwa będą miały następców.
Badanie „Polska wieś i rolnictwo 2025” pokazuje, że 27,5 proc. respondentów spodziewa się, iż gospodarstwo przejmie młodszy członek rodziny i będzie kontynuować produkcję rolną. Kolejne 22,7 proc. przewiduje przejęcie gospodarstwa przez osobę spoza rodziny, która będzie dalej prowadzić działalność.
Jednocześnie 27,9 proc. badanych wskazało, że gospodarstwo pozostanie w rodzinie, ale produkcja rolna zostanie zakończona. W kolejnych 11,4 proc. przypadków nierolniczą przyszłość gospodarstwa wiązano z przejęciem go przez osobę spoza rodziny. Dodatkowo 10,6 proc. ankietowanych nie wiedziało, co stanie się z ich gospodarstwem.
Oznacza to, że łącznie niemal połowa respondentów nie przewidywała kontynuacji produkcji rolnej na swoim gospodarstwie albo nie potrafiła określić jego przyszłości.
Na podstawie tych wyników można oszacować, że problem może dotyczyć setek tysięcy gospodarstw. Nie należy jednak traktować popularnej liczby 700 tys. jako oficjalnej prognozy ich likwidacji. To raczej przybliżone przeliczenie wyników ankiety na większą populację, obejmujące również gospodarstwa, których przyszłość pozostaje nieznana. Brak ustalonego następcy nie musi automatycznie oznaczać zamknięcia produkcji.
Praca, która obciąża i nie zawsze zapewnia bezpieczeństwo finansowe
Badanie zwraca również uwagę na codzienne obciążenia związane z prowadzeniem gospodarstwa. Wśród wskazywanych źródeł stresu rolnicy wymieniali przede wszystkim natężenie pracy w okresach siewów i żniw, długotrwałą i monotonną pracę oraz dużą liczbę obowiązków. Problemy finansowe również należały do często zgłaszanych trudności.
W takich warunkach przekonanie młodego pokolenia do przejęcia gospodarstwa staje się dodatkowym wyzwaniem. Następcy muszą brać pod uwagę nie tylko możliwość zarobku, ale również nakład pracy, ryzyko produkcyjne, potrzebę inwestowania i niepewność cen.
Nie można jednak przypisać decyzji o nieprzejmowaniu gospodarstw jednej przyczynie. Na sukcesję wpływają także struktura rodziny, wiek właściciela, wielkość gospodarstwa, jego wyposażenie, zadłużenie i możliwości znalezienia alternatywnego zatrudnienia.
Jeżeli gospodarstwa mają pozostać ważną częścią polskiej gospodarki i życia społecznego na wsi, kluczowe będzie zapewnienie warunków, które pozwolą im stabilnie funkcjonować i zachęcą młodsze pokolenie do ich przejmowania. Sama liczba gospodarstw nie mówi bowiem wszystkiego o kondycji rolnictwa. Równie ważne jest to, czy produkcja będzie w przyszłości ekonomicznie uzasadniona, a następcy będą widzieć w niej realną perspektywę zawodową.



