w ,

Nietypowe objawy na liściach – co obserwują sadownicy?

Uszkodzone liście po zraszaniu nadkoronowym

Przymrozki kwietniowe a zraszanie nadkoronowe – skuteczna ochrona z nieoczywistymi konsekwencjami

Ostatnie przymrozki w kwietniu pokazały, jak duże ryzyko produkcyjne wiąże się z okresem wiosennego ruszenia wegetacji. W sadach odnotowano poważne uszkodzenia pąków jabłoni, szczególnie w fazach zielonego. Jednocześnie tam, gdzie zastosowano zraszanie nadkoronowe, straty w przyszłym plonie zostały w dużej mierze ograniczone.

Nie oznacza to jednak, że metoda ta jest całkowicie pozbawiona skutków ubocznych. Coraz więcej sadowników zgłasza nietypowe objawy na liściach – zwłaszcza w odmianach z grupy Jonagolda.

Nietypowe objawy na liściach – co obserwują sadownicy?

W niektórych sadach, w których prowadzono ochronę poprzez deszczowanie nadkoronowe, pojawiają się charakterystyczne symptomy:

  • zwijanie się obrzeży liści,
  • przebarwienia krawędzi – od żółtych, przez czerwone, aż po brunatne,
  • zasychanie fragmentów blaszki liściowej.

Objawy te często budzą niepokój, ponieważ mogą być mylone z uszkodzeniami herbicydowymi lub objawami niedoborów. W rzeczywistości ich przyczyna jest fizjologiczna i bezpośrednio związana z przebiegiem ochrony przeciwprzymrozkowej.

Skąd biorą się uszkodzenia liści po zraszaniu?

1. Błędy w prowadzeniu deszczowania

Pierwszą i bardzo częstą przyczyną jest niewłaściwe zarządzanie momentem włączenia i wyłączenia instalacji:

  • zbyt późne uruchomienie zraszania,
  • zbyt wczesne jego zakończenie,
  • przerwy w pracy instalacji (np. awarie).

Kluczowa zasada jest jedna: zraszanie można zakończyć dopiero wtedy, gdy lód na organach roślinnych przestaje być przeźroczysty i zaczyna się napowietrzać.

Przerwanie ciągłości polewania wodą powoduje gwałtowne obniżenie temperatury tkanek i ich uszkodzenie – również liści, które są bardziej wrażliwe niż zdrewniałe części rośliny.

Zbyt niska wydajność instalacji

Drugim istotnym czynnikiem jest niedostosowanie wydajności systemu do warunków przymrozkowych.

Praktyczne wartości graniczne:

  • przy –4°C → minimum 30 m³/ha/h,
  • przy –6°C i niżej → nawet 40–50 m³/ha/h.

Zbyt mała ilość wody nie zapewnia odpowiedniego efektu cieplnego (wydzielania ciepła podczas zamarzania), co skutkuje niedostateczną ochroną i wtórnymi uszkodzeniami tkanek.

Dlaczego mimo zraszania dochodzi do strat?

Zraszanie nadkoronowe działa skutecznie tylko wtedy, gdy spełnione są trzy warunki:

  1. ciągłość pracy systemu,
  2. odpowiednia intensywność opadu,
  3. właściwy moment rozpoczęcia i zakończenia zabiegu.

Jeśli którykolwiek z tych elementów zawiedzie, zamiast ochrony pojawia się efekt odwrotny – pogłębienie stresu mrozowego.

Warto podkreślić, że w niektórych sadach, mimo stosowania zraszania, obserwowano także przemarzanie kwiatów. Było to związane z długotrwałym spadkiem temperatury (poniżej 0°C już od wczesnych godzin wieczornych) oraz bardzo niskimi wartościami przy gruncie (–6 do –7°C).

Czy można pomóc drzewom po uszkodzeniach?

Tak – choć nie cofniemy już powstałych uszkodzeń, możemy złagodzić stres roślin i poprawić ich regenerację.

Zalecane działania:

Zabieg aminokwasowy

  • zastosować jak najszybciej po wystąpieniu uszkodzeń,
  • temperatura minimalna: ok. 7°C,
  • dawki podwyższone (zgodnie z etykietą preparatu).

Wnioski dla praktyki sadowniczej

Zraszanie nadkoronowe pozostaje jedną z najskuteczniejszych metod ochrony przed przymrozkami. Kluczowe znaczenie ma technika wykonania zabiegu, nie tylko sama instalacja. Objawy na liściach nie są chorobą, lecz skutkiem stresu termicznego i błędów w prowadzeniu ochrony. Odpowiednia regeneracja (aminokwasy) pozwala ograniczyć negatywne skutki i wspiera dalszy rozwój drzew.

UDOSTĘPNIJ

Sadownicy drżą przed kolejną falą przymrozków. Nadciąga lodowa noc!