w

Sadownicy drżą przed kolejną falą przymrozków. Nadciąga lodowa noc!

Pierwsza fala wiosennych przymrozków już dała się we znaki sadownikom w wielu regionach Polski. Teraz branża z niepokojem spogląda na prognozy, które wskazują na kolejne ochłodzenie pod koniec czwartego tygodnia kwietnia. W zależności od modelu pogodowego temperatury nocą mogą spaść od –1°C do nawet –8°C, co w okresie intensywnej wegetacji stanowi poważne zagrożenie dla upraw sadowniczych.

Według prognoz publikowanych przez serwis Fanipogody.pl, nad Europę Środkową ma napłynąć chłodne powietrze arktyczne. Zjawisko to, określane jako silna adwekcja z północy, może doprowadzić do znacznych spadków temperatur nocnych – lokalnie nawet do poziomu –8°C. W praktyce oznacza to wysokie ryzyko uszkodzeń kwiatów i zawiązków owoców, szczególnie w sadach jabłoniowych, gruszowych oraz w uprawach pestkowych.

Niepokojące sygnały płyną także z analiz prowadzonych przez popularny profil prognostyczny „Łowcy Burz” Paweł i Marta. Jak podkreślają autorzy, aktualne wyliczenia modeli numerycznych, w tym ECMWF, nie pozostawiają złudzeń – nadchodzący tydzień przyniesie wyraźne ochłodzenie. Przyczyną będzie przejście frontu atmosferycznego oraz napływ zimnych mas powietrza z północy i północnego zachodu.

Spodziewana wstępnie minimalna temperatura powietrza na wysokości 2 metrów, 22 kwietnia 2026 r. według modelu ECMWF dla Polski

Na mapach anomalii temperatury widoczne są rozległe obszary oznaczone kolorem niebieskim, co wskazuje na wartości poniżej średniej wieloletniej. Szczególnie krytyczny może okazać się okres 23–24 kwietnia, kiedy to – zgodnie z prognozami – nastąpi kulminacja napływu zimnego powietrza obejmującego znaczną część Europy Środkowej i Wschodniej.

W ciągu dnia temperatury mogą nie przekraczać 6–9°C, natomiast nocą utrzymywać się będą przymrozki. Dla sadowników oznacza to konieczność wdrożenia działań ochronnych, takich jak zadymianie sadów, stosowanie zraszania nadkoronowego czy okrywanie młodych roślin. W wielu gospodarstwach decyzje muszą być podejmowane szybko, ponieważ faza kwitnienia i zawiązywania owoców to jeden z najbardziej wrażliwych momentów w cyklu produkcyjnym.

Eksperci podkreślają, że skala strat będzie zależeć nie tylko od minimalnych temperatur, ale również od długości trwania przymrozków oraz lokalnych uwarunkowań terenowych. Obniżenia temperatury w zagłębieniach terenu mogą być znacznie większe niż wskazania ogólnych prognoz.

Sytuacja jest dynamiczna i wymaga bieżącego monitorowania modeli pogodowych. Jedno pozostaje jednak pewne – końcówka kwietnia może okazać się jednym z najbardziej wymagających okresów tego sezonu dla branży sadowniczej.

UDOSTĘPNIJ

Borówka: odporność odmian, stan zapąkowania i przebieg początku wegetacji

Nietypowe objawy na liściach – co obserwują sadownicy?