w ,

Czy to czas na gibereliny i regulatory wzrostu?

Aktualna sytuacja w sadach: ostrożność z giberelinami i pierwsze sygnały suszy

Wiosenny rozwój sadów owocowych wchodzi w kluczową fazę, jednak – jak podkreśla doradca sadowniczy Robert Binkiewicz z Agrosimex – decyzje dotyczące zabiegów regulujących wzrost i zawiązywanie owoców wymagają obecnie szczególnej rozwagi.

Gibereliny – jeszcze nie czas na standardowe zabiegi

W sadach jabłoniowych nie nadszedł jeszcze typowy moment na stosowanie giberelin. Jak zaznacza ekspert, mimo dynamicznego rozwoju roślin, faza fenologiczna w większości gospodarstw nie uzasadnia rozpoczęcia standardowych programów giberelinowych. Zalecane jest wstrzymanie się z zabiegami przynajmniej do początku kwitnienia.

Podobna sytuacja dotyczy grusz. Nawet w sadach, gdzie obserwuje się stadium tzw. „białego balona”, jest to nadal zbyt wczesny etap na rutynowe stosowanie giberelin.

Wyjątek: uszkodzenia po zimie i przymrozkach

Istnieją jednak sytuacje, w których wcześniejsze wdrożenie programu giberelinowego może być uzasadnione. Dotyczy to przede wszystkim sadów, w których stwierdzono uszkodzenia pąków spowodowane zimą lub wiosennymi przymrozkami.

W takich przypadkach – w zależności od przebiegu pogody – zabiegi mogą zostać rozpoczęte wcześniej, nawet w perspektywie najbliższych 20–30 dni. Celem jest wsparcie procesu zawiązywania owoców i ograniczenie potencjalnych strat.

Jeżeli jednak pąki nie wykazują uszkodzeń, rekomendowane jest zachowanie cierpliwości i wykonanie zabiegu w standardowym terminie, czyli na początku kwitnienia.

Preparaty giberelinowe – dostępne rozwiązania

W praktyce sadowniczej wykorzystywane są obecnie m.in. preparaty takie jak:

  • Gibb plus i NovaGib
  • Perlan

To środki rekomendowane do stosowania w odpowiednim momencie rozwojowym, zgodnie z warunkami pogodowymi i stanem plantacji.

Corto i Regalis – również wymagają właściwego terminu

Również w przypadku regulatorów wzrostu, takich jak Corto czy Regalis, nie jest to jeszcze typowy moment aplikacji. W sadach o umiarkowanym wzroście, bez oznak nadmiernej wegetacji i bez uszkodzeń pąków, należy wstrzymać się z zabiegiem i oczekiwać na dalsze zalecenia.

Wyjątkiem są jednak:

  • sady o zbyt silnym wzroście,
  • odmiany takie jak Jonagold z widocznymi uszkodzeniami pąków,
  • sytuacje, w których istnieje ryzyko słabego zawiązania i nadmiernego opadania zawiązków.

W takich przypadkach możliwe jest wcześniejsze zastosowanie preparatu już w fazie balona. Zabieg ten może pomóc zarówno w ograniczeniu nadmiernego wzrostu, jak i poprawie zawiązywania owoców.

Coraz większy problem: niedobór wody

Na zakończenie ekspert zwraca uwagę na narastający problem deficytu wody. W wielu regionach warunki w sadach stają się coraz bardziej suche, co może w najbliższym czasie wpłynąć na kondycję roślin i efektywność zabiegów.

W związku z tym kluczowe staje się monitorowanie wilgotności gleby oraz odpowiednie zarządzanie nawadnianiem, które w nadchodzących tygodniach może odegrać decydującą rolę w utrzymaniu plonów.

Obecna sytuacja w sadach wymaga elastycznego podejścia i bieżącej obserwacji. Jak wynika z zaleceń specjalistów, pochopne decyzje mogą przynieść więcej szkód niż korzyści – szczególnie w tak wrażliwym okresie rozwoju roślin.

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

UDOSTĘPNIJ

Kiedy pojawi się parch jabłoni w 2026 roku?

Wsparcie roślin sadowniczych w warunkach przymrozków – znaczenie biostymulacji!