Jabłka przemysłowe po 50 groszy za kilogram! Sadownicy alarmują, posłanka interweniuje. Co dzieje się na rynku?
Mniejsze zbiory, rosnące koszty produkcji i ceny skupu na poziomie zaledwie 50–55 groszy za kilogram. Sadownicy coraz mocniej odczuwają presję cenową, a opłacalność produkcji staje pod znakiem zapytania. Sprawą zajęła się posłanka Paulina Matysiak, która skierowała do ministra rolnictwa interpelację z pytaniami o mechanizm ustalania cen, sytuację producentów i możliwe działania ratunkowe.
Ceny lecą w dół, a koszty nie odpuszczają
Sytuacja na rynku jabłek przemysłowych budzi coraz większy niepokój wśród sadowników. Jak wynika z interpelacji posłanki Pauliny Matysiak, do jej biura zgłosili się producenci, którzy wskazują na dramatycznie trudne warunki sprzedaży owoców. W wielu regionach kraju ceny skupu jabłek przemysłowych spadły do około 0,50–0,55 zł za kilogram.
Dla gospodarstw sadowniczych to poważny problem. Na ostateczny wynik ekonomiczny wpływają przecież wydatki na nawozy, środki ochrony roślin, paliwo, energię elektryczną, wynagrodzenia pracowników, zbiór oraz transport. Przy tak niskich stawkach pojawia się podstawowe pytanie: czy produkcja jabłek przemysłowych ma jeszcze ekonomiczne uzasadnienie?
Niepokój potęguje fakt, że – jak wskazano w interpelacji – tegoroczne zbiory owoców z drzew są wyraźnie niższe niż w poprzednim roku. Mimo ograniczonej podaży surowca ceny oferowane przez punkty skupu i zakłady przetwórcze nadal spadają.
Dlaczego więc jabłka przemysłowe tanieją, skoro owoców jest mniej? To jedno z najważniejszych pytań, na które odpowiedzi oczekują producenci.
Kto ustala ceny jabłek przemysłowych?
Posłanka Paulina Matysiak zwraca uwagę na mechanizmy kształtowania cen oraz pozycję negocjacyjną sadowników w relacjach z dużymi firmami skupującymi i przetwarzającymi owoce.
Problem dotyczy nie tylko wysokości stawek, ale również zasad, na jakich są one ustalane. Sadownik ponosi koszty produkcji przez wiele miesięcy, a gdy przychodzi czas sprzedaży, często musi zaakceptować cenę oferowaną przez odbiorcę. W takiej sytuacji możliwości negocjowania warunków mogą być ograniczone.
Dlatego w interpelacji pojawiły się pytania o strukturę rynku skupu i przetwórstwa jabłek, stopień jego koncentracji oraz przewagę największych odbiorców nad producentami.
Nie oznacza to, że sam spadek cen dowodzi nieuczciwych praktyk. Skala problemu sprawia jednak, że zasadne jest pytanie o to, czy rynek działa w sposób przejrzysty i czy sadownicy mają realną możliwość negocjowania stawek.
UOKiK już karał za zmowę cenową. Czy rynek jabłek wymaga dalszej kontroli?
W interpelacji przywołano również działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W kwietniu urząd stwierdził zmowę cenową między podmiotami skupującymi owoce i nałożył na nie łącznie 1,57 mln zł kar. UOKiK prowadzi także postępowania dotyczące kolejnych firm działających na rynku skupu i przetwórstwa.
Ta informacja nadaje sprawie dodatkowego znaczenia. Jeżeli producenci obserwują gwałtowne obniżki cen, a jednocześnie pojawiają się sprawy dotyczące możliwego ograniczania konkurencji, konieczne jest wyjaśnienie, czy obecna sytuacja wynika wyłącznie z uwarunkowań rynkowych, czy też wymaga szerszej kontroli.
Dlatego posłanka pyta resort rolnictwa, czy przekazywał UOKiK informacje o sytuacji cenowej na rynku jabłek przemysłowych i czy występował o zbadanie ewentualnych praktyk ograniczających konkurencję lub nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej.
Dla sadowników najważniejsze jest jedno: czy rynek zapewnia uczciwe warunki sprzedaży owoców, a jeśli nie – kto i w jaki sposób powinien zareagować?
Ministerstwo ma odpowiedzieć na konkretne pytania
Interpelacja nie ogranicza się do wskazania problemu. Posłanka oczekuje od Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedzi dotyczących zarówno przyczyn spadku cen, jak i możliwych rozwiązań.
Wśród najważniejszych kwestii znalazły się:
- Przyczyny obniżek cen – czy ministerstwo analizuje spadek stawek do poziomu 50–55 gr/kg i jakie wnioski wynikają z tych analiz?
- Ceny na tle poprzednich lat – jak zmieniały się ceny jabłek przemysłowych w 2026 roku i jak resort ocenia ich obecny poziom?
- Rzeczywiste koszty produkcji – czy ministerstwo dysponuje aktualnymi wyliczeniami kosztu wyprodukowania kilograma jabłek?
- Pozycja sadowników na rynku – czy analizowana jest koncentracja skupu i przetwórstwa oraz siła negocjacyjna największych odbiorców?
- Kontrola konkurencji – czy resort zwrócił się do UOKiK o zbadanie sytuacji na rynku jabłek przemysłowych?
- Dodatkowa pomoc dla gospodarstw – czy rząd rozważa instrumenty wsparcia dla producentów dotkniętych niskimi cenami i kiedy ewentualnie mogłyby one zostać uruchomione?
Odpowiedzi na te pytania mogą mieć duże znaczenie dla gospodarstw, które muszą podejmować decyzje dotyczące sprzedaży owoców, finansowania bieżących prac oraz przygotowania do kolejnego sezonu.
Czy rząd przygotuje pomoc dla sadowników?
Niskie ceny skupu mogą zagrozić płynności finansowej gospodarstw i ograniczyć ich możliwości dalszego prowadzenia produkcji. Problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych producentów. Polska należy do ważnych europejskich producentów jabłek, a kondycja gospodarstw sadowniczych ma znaczenie również dla krajowego przetwórstwa owocowego.
Dlatego w interpelacji znalazło się pytanie o dodatkowe działania osłonowe oraz o to, czy dostępne obecnie formy wsparcia są wystarczające wobec skali problemu.
Istotna jest także kwestia przejrzystości mechanizmu ustalania cen. Sadownicy potrzebują nie tylko doraźnej pomocy, lecz również warunków, w których będą mogli lepiej ocenić opłacalność produkcji i planować kolejne sezony.
Na tym etapie interpelacja stanowi przede wszystkim wezwanie do wyjaśnienia sytuacji i przedstawienia stanowiska rządu. Nie oznacza jeszcze, że dodatkowe wsparcie zostało przyznane ani że ministerstwo potwierdziło występowanie nieprawidłowości na rynku.
Sadownicy czekają na odpowiedź
Interwencja Pauliny Matysiak stawia przed resortem rolnictwa szereg konkretnych pytań. Najważniejsze dotyczą przyczyn spadku cen, aktualnych kosztów produkcji, relacji między producentami a dużymi odbiorcami oraz możliwości poprawy sytuacji ekonomicznej gospodarstw.
Przy stawkach rzędu 50–55 groszy za kilogram każdy dodatkowy koszt ma znaczenie. Dla sadownika liczy się nie tylko cena widoczna na tablicy w punkcie skupu, ale przede wszystkim to, ile pozostaje po odliczeniu wszystkich wydatków.
Teraz kluczowa będzie odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Czy resort przedstawi konkretne dane o kosztach produkcji i przyczynach obniżek? Czy podejmie działania dotyczące przejrzystości cen i konkurencji? I wreszcie – czy sadownicy mogą liczyć na dodatkową pomoc?
Jedno jest pewne: przy tak niskich cenach skupu pytanie o przyszłość opłacalnej produkcji jabłek przemysłowych staje się dla wielu gospodarstw coraz pilniejsze.
Źródła: Interpelacja nr 20291 posłanki Pauliny Matysiak, UOKiK.



