Łukasz Cielma ostro o pomocy dla sadowników i słowach posła Maliszewskiego. „To policzek w twarz sadownika”
Niskie ceny skupu jabłek przemysłowych, brak konkretnych zasad pomocy po wiosennych przymrozkach i narastające rozczarowanie środowiska sadowniczego – to główne tematy poruszone przez Łukasza z kanału YouTube Cielmus. Sadownik krytycznie odniósł się do wystąpienia posła Mirosława Maliszewskiego, prezesa Związku Sadowników RP, i zaapelował do rządzących o przygotowanie jasnych zasad wsparcia dla gospodarstw poszkodowanych przez mróz.
„Co to teraz da?” – Cielma krytycznie o zapowiedziach działań
Łukasz Cielma w swoim materiale odniósł się do zapowiedzi zdecydowanych działań wobec zakładów przetwórczych, które – jak podkreślał poseł Mirosław Maliszewski – miałyby odczuć konsekwencje utrzymywania niskich cen skupu jabłek przemysłowych.
Zdaniem Cielmy takie deklaracje, składane pod koniec sezonu, nie rozwiązują problemów, z którymi sadownicy mierzą się od lat. W jego ocenie obecna sytuacja jest skutkiem wieloletnich zaniedbań i błędnych decyzji, a zapowiedzi stanowczych działań pojawiają się zbyt późno.
– To są lata zaniedbań, to są lata błędnych decyzji i on chce teraz to naprawić. Słuchajcie, to jest już przegrane – ocenił sadownik.
Sadownik nie ukrywał również rozczarowania sposobem reprezentowania interesów producentów owoców. Wystąpienie Maliszewskiego odebrał jako próbę pokazania, że podejmowane są działania w odpowiedzi na trudną sytuację branży.
– Jesteśmy za połową sezonu jabłkowego i wystąpienie pana posła Maliszewskiego ja odbieram jako policzek w twarz sadownika – powiedział.
Pomoc po przymrozkach. Sadownicy nadal czekają na konkrety
Drugim ważnym tematem materiału była zapowiadana pomoc dla gospodarstw poszkodowanych przez wiosenne przymrozki.
Cielma zwrócił uwagę na projekt wsparcia, w którym – według przedstawionych przez niego informacji – przewidziano pomoc w wysokości do 3 tys. zł dla rolników uprawiających rośliny inne niż drzewa i krzewy owocowe, przy stratach przekraczających 70 proc. Zwrócił też uwagę na zapowiadane pomniejszenie pomocy o 50 proc. w przypadku osób, które nie miały ubezpieczonych upraw.
Największe zastrzeżenia sadownika dotyczą jednak braku jasnych informacji o rozwiązaniach przeznaczonych dla producentów owoców.
Jak podkreślił, mimo zapowiedzi zmian przepisów środowisko sadownicze wciąż nie zna konkretnych zasad, według których miałoby zostać objęte wsparciem.
Łukasz skierował w tej sprawie pytania do przedstawicieli władz, w tym do posła Maliszewskiego. Chce wiedzieć, kiedy zostaną przedstawione szczegółowe rozwiązania i na jakich zasadach sadownicy będą mogli ubiegać się o pomoc.
„Nie możemy od kilku lat tych upraw ubezpieczyć”
Szczególnie mocno Łukasz sprzeciwił się uzależnianiu wysokości pomocy od tego, czy poszkodowany rolnik miał ubezpieczone uprawy.
Jego zdaniem takie rozwiązanie może być krzywdzące dla producentów owoców, którzy nie mieli realnej możliwości uzyskania odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej. Zwrócił również uwagę na sytuacje, w których gospodarstwo posiadało polisę, ale nie obejmowała ona ryzyka, które ostatecznie doprowadziło do strat.
– My nie możemy od kilku lat tych upraw ubezpieczyć – podkreślił Cielmus, odnosząc się do problemów z ubezpieczaniem upraw sadowniczych.
W jego ocenie zasady wsparcia powinny być proste i przejrzyste. Wysokość pomocy należałoby ustalać na podstawie procentowego poziomu strat oraz powierzchni gospodarstwa, bez dodatkowego różnicowania poszkodowanych ze względu na posiadanie ubezpieczenia.
– Powinno być: od tylu do tylu procent, tyle i tyle, od tylu do tylu procent strat, tyle i tyle razy ilość hektarów. Dziękuję, do widzenia. Bez żadnych ogólnych, takich mało zrozumiałych zapisów – argumentował.
Sadownik zaznaczył przy tym, że jego apel nie wynika z przekonania, iż jednorazowa pomoc finansowa rozwiąże wszystkie problemy gospodarstw. Przy obecnych cenach owoców i skali poniesionych strat nawet większe wsparcie może nie wystarczyć do ustabilizowania sytuacji ekonomicznej.
Niskie ceny i trudny sezon pogłębiają frustrację
W materiale Cielmus zwrócił uwagę na wyjątkowo trudne nastroje panujące wśród sadowników. Niskie ceny jabłek przemysłowych, straty spowodowane przymrozkami oraz niepewność dotycząca przyszłości gospodarstw sprawiają, że producenci coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie.
Sadownik wskazał również na komentarze internautów publikowane pod materiałami dotyczącymi posła Maliszewskiego na portalu sadowniczym. Jego zdaniem pokazują one skalę rozczarowania części środowiska sadowniczego sposobem reprezentowania jego interesów.
W swoim wystąpieniu zaapelował do rządzących, aby przy opracowywaniu ewentualnego wsparcia wzięli pod uwagę rzeczywiste straty poniesione przez gospodarstwa i zapewnili wszystkim poszkodowanym przejrzyste kryteria pomocy.
Sadownicy oczekują jasnych decyzji
Wystąpienie Łukasza to przede wszystkim głos krytyki wobec sposobu prowadzenia działań na rzecz sadowników i braku konkretnych informacji o pomocy po przymrozkach. Jego zdaniem branża potrzebuje rozwiązań, które będą odpowiadały skali poniesionych strat, a nie kolejnych deklaracji bez jasno określonych zasad realizacji.
Najważniejsze postulaty przedstawione w materiale to przejrzyste kryteria przyznawania pomocy, nieuwzględnianie posiadania ubezpieczenia jako czynnika obniżającego wsparcie oraz szybsze przedstawienie konkretnych rozwiązań dla gospodarstw sadowniczych.
Pozostaje pytanie, kiedy sadownicy poznają szczegółowe zasady ewentualnej pomocy i czy postulaty zgłaszane przez producentów owoców znajdą odzwierciedlenie w przygotowywanych przepisach.
Materiał opracowano na podstawie wypowiedzi Łukasza Cielmy opublikowanej na kanale YouTube Cielmus.



